Zignorował znany znak. Kontrola przyniosła mu gigantyczne kłopoty

W Lesznie zwykła kontrola drogowa po niezastosowaniu się do nakazu skrętu w prawo skończyła się dla 39-letniego kierowcy wyrokiem sądu. Jak podał Telepolis, policjanci ustalili, że mężczyzna prowadził auto mimo dwóch prawomocnych zakazów kierowania pojazdami mechanicznymi.

Policja policjant drogówka lizakKierowca zignorował zakaz.
Źródło zdjęć: © Materiały WP | Adobe
Aleksandra Dąbrowska

Policjanci ruchu drogowego zatrzymali 39-latka po tym, gdy nie pojechał zgodnie ze znakiem nakazującym skręt w prawo. Interwencja, która początkowo mogła zakończyć się mandatem za wykroczenie, szybko przybrała znacznie poważniejszy obrót.

Podczas sprawdzania danych w policyjnych systemach funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Ciążyły na nim dwa prawomocne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Po kontroli trafił do policyjnego aresztu, a sprawa znalazła finał w sądzie.

Wyrok sądu w Lesznie

Sąd Rejonowy w Lesznie skazał 39-latka na siedem miesięcy pozbawienia wolności. Oprócz tego wymierzył mu 10 tys. zł grzywny, które mają zasilić Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

To nie był koniec konsekwencji. Sąd orzekł wobec kierowcy także kolejny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, tym razem już dożywotnio. W efekcie zignorowanie jednego znaku drogowego doprowadziło do ujawnienia znacznie poważniejszego naruszenia prawa.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!