Policjanci ruchu drogowego zatrzymali 39-latka po tym, gdy nie pojechał zgodnie ze znakiem nakazującym skręt w prawo. Interwencja, która początkowo mogła zakończyć się mandatem za wykroczenie, szybko przybrała znacznie poważniejszy obrót.
Podczas sprawdzania danych w policyjnych systemach funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Ciążyły na nim dwa prawomocne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Po kontroli trafił do policyjnego aresztu, a sprawa znalazła finał w sądzie.
Wyrok sądu w Lesznie
Sąd Rejonowy w Lesznie skazał 39-latka na siedem miesięcy pozbawienia wolności. Oprócz tego wymierzył mu 10 tys. zł grzywny, które mają zasilić Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
To nie był koniec konsekwencji. Sąd orzekł wobec kierowcy także kolejny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, tym razem już dożywotnio. W efekcie zignorowanie jednego znaku drogowego doprowadziło do ujawnienia znacznie poważniejszego naruszenia prawa.