Z takim wydechem Ferrari powinno sprzedawać wszystkie F50. Sama "chrypka" wywołuje dreszcze
Pamiętacie te piękne czasy, gdy gęstą atmosferę na torze wyścigowym przeszywały diaboliczne akordy wypluwane przez kręcące się do niebywałych wartości V12-ki? Jeśli macie przypadkiem Ferrari F50 w garażu, możecie pójść śladem właściciela takiego auta z Londynu, który zamontował w nim przelotowy wydech. Jeśli nie, po prostu posłuchajcie.
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe/ The TFJJ