Domy na kołach stają się coraz popularniejsze. Widać to w szczególności po rosnącym segmencie kampervanów. Większość z nich jest świetna, ale sprawdza się głównie w turystyce drogowej. Gdy chcemy zjechać z utwardzonego szlaku, potrzeba czegoś więcej. Na przykład Toyoty Hilux Expedition.
Projekt zaprezentowany przez czeski oddział marki imponuje możliwościami i liczbą akcesoriów. Co ciekawe, wiele z nich pochodzi od polskiej firmy More 4x4. Sporo pracy w projekt włożyli też niemieccy specjaliści z Delta 4x4.
To właśnie oni dostarczyli wzmocnione i podwyższone zawieszenie czy 17-calowe felgi z oponami General-Tire Grabber. Są też poszerzenia błotników i ciekawe grafiki na nadwoziu, które nadają Hiluxowi bardzo bojowego wyglądu.
Na liście dodatków, szczególnie tych od More 4x4, nie brakuje praktycznych rozwiązań. To m.in. przedni zderzak z wyciągarką, dodatkowe osłony podwozia czy wzmocnione resory piórowe, zdolne udźwignąć dodatkowy ładunek.
To ważne, gdyż kempingowa zabudowa swoje waży. Zajmuje też sporo miejsca – całą przestrzeń ładunkową i dach. Pozwala jednak wygodnie spędzić noc i przechować sporo turystycznych akcesoriów.
Hilux Expedition jest prawdziwym domem na kołach z prysznicem, 6-litrowym bojlerem, 60-litrowy zbiornikiem na wodę, akumulatorem o pojemności 100 Ah, lodówką, ogrzewanym namiotem i rozbudowanym oświetleniem. Imponujące!
Niestety, są dwa problemy. Pierwszy z nich to cena – same modyfikacje kosztowały równowartość około 230 tys. zł. Drugim jest fakt, że Hilux Expedition to auto pokazowe, które nie trafi do oficjalnej dystrybucji.