Mocniejszy nie zawsze znaczy lepszy. Przekonałem się o tym podczas jednej z rund GR Cup
Upał, jaki towarzyszył sobotnim zawodom, był nie lada wyzwaniem – tak dla kierowców, jak i samych maszyn. Nie wszyscy zaliczą ten dzień do udanych i to niekoniecznie ze względu na wyniki końcowe. Tym niemniej, choć miałem okazję wystartować w jednej z rund GR Cup zarówno GR Suprą, jak i GR Yarisem, to nie mocniejszy z wymienionej dwójki dostarczył mi więcej frajdy.