Szef Suzuki rezygnuje ze stanowiska

Po wykryciu nieprawidłowości w procedurze testowania zużycia paliwa samochodów marki Suzuki, szef koncernu Osamu Suzuki niebawem ustąpi ze stanowiska, a pracownicy wyższego szczebla muszą się liczyć z niższym wynagrodzeniem.

Osamu SuzukiOsamu Suzuki
Źródło zdjęć: © fot. Suzuki
Marcin Łobodziński

Władze koncernu Suzuki przyznały się do nieprawidłowości w procedurze pomiaru zużycia paliwa swoich modeli: Alto, Alto Lapin, Wagon R, Hustler, Spacia, Every, Carry, Jimny, Solio, Ignis, Baleno, SX4 S-Cross, Swift, Escudo, Escudo 2.4 i Jimny Sierra. Nie testowano spalania zgodnie z procedurą rządową, ale własną. Konkretnie, testy wykonywane były w laboratorium, a nie na wolnym powietrzu. Zdaniem koncernu nie było to jednak oszustwo, ale postąpiono tak ze względu na silny wiatr w okolicach centrum badawczego.

Mała afera kosztowała koncern 18 maja, czyli w dniu ogłoszenia powyższych informacji, 15-procentowy spadek cen akcji. Nie była to jednak pierwsza japońska firma, która ma coś na sumieniu. Wcześniej, w kwietniu wykryto sprawę Mitsubishi, które przyznało się do manipulowania danymi. Po tym, japoński rząd zaprosił na dywanik przedstawicieli japońskich producentów by „wyznali swoje grzechy”. Jednym z tych, które się przyznało do manipulacji było właśnie Suzuki.

Wracając do tematu, Osamu Suzuki najprawdopodobniej odejdzie ze stanowiska pod koniec czerwca, co zostanie zatwierdzone na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Koncern nie znalazł jeszcze następcy na jego miejsce, za to stosownie ukarał pracowników wyższego szczebla. Pensja szefa koncernu zostanie obniżona o 40 proc. za okres sześciu miesięcy, co oznacza, że będzie musiał zwrócić część wynagrodzenia. Jego syn Toshihiro Suzuki straci 30 proc. pensji wiceszefa w okresie sześciu miesięcy. Dyrektorzy będą musieli oddać całe premie za rok 2015, natomiast osoby zarządzające niższego szczebla połowę tychże premii. Koncern będzie prowadził szkolenia dla inżynierów i postara się nie dopuścić do podobnej sytuacji w przyszłości. Sam Osamu Suzuki pochylił głowę przed klientami mówiąc: „Firma przeprasza, że nie stosowała się do ustalonych w naszym kraju przepisów”.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Szedł autostradą A1. Okazało się, że szuka go policja
Szedł autostradą A1. Okazało się, że szuka go policja
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Nawet 100 tys. zł obniżki. Duży SUV wyraźnie potaniał
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Za nami najbezpieczniejszy rok na drogach w historii Polski. Policja podzieliła się danymi
Miała być MR2, jest coś zupełnie innego. Akio Toyoda zaskoczył wszystkich
Miała być MR2, jest coś zupełnie innego. Akio Toyoda zaskoczył wszystkich
Dacia planuje kolejnego elektryka. Tym razem nie będzie chiński
Dacia planuje kolejnego elektryka. Tym razem nie będzie chiński
To auto naprawdę istnieje. Pakiet kosztuje 15 tys. zł
To auto naprawdę istnieje. Pakiet kosztuje 15 tys. zł
Kia pokazała kompaktowe kombi. W dodatku ze spalinowym napędem
Kia pokazała kompaktowe kombi. W dodatku ze spalinowym napędem
7-osobowa Škoda na prąd jeszcze w tym roku. Znamy nazwę
7-osobowa Škoda na prąd jeszcze w tym roku. Znamy nazwę
Czy mogę pojechać na ferie poza Polskę samochodem służbowym?
Czy mogę pojechać na ferie poza Polskę samochodem służbowym?
Minister (już) przeciwny SCT. Wskazał na zaskakującą grupę kierowców
Minister (już) przeciwny SCT. Wskazał na zaskakującą grupę kierowców
Częściowo wycofują się z elektryków. Stracą 6 mld dolarów
Częściowo wycofują się z elektryków. Stracą 6 mld dolarów
Ferie zimowe na nowo. W te dwa weekendy jazda będzie ciężka
Ferie zimowe na nowo. W te dwa weekendy jazda będzie ciężka
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯