Paliwo o nazwie eFuel jest wytwarzane z wykorzystaniem wody, dwutlenku węgla i energii wiatrowej. Stąd taka a nie inna lokalizacja pierwszej placówki. "Rafineria" powstała w pobliżu Punta Arenas w Chile, gdzie wieje przez blisko 270 dni w roku, co pozwala turbinom wiatrowym pracować na pełnych obrotach. Niedaleko jest też szlak Magellana, więc transport nie będzie problemem.
W pilotażowej fazie, Porsche będzie produkować 130 tys. litrów paliwa rocznie, lecz już w połowie dekady liczby te mają znacząco wzrosnąć. W 2025 roku ma być to 55 mln litrów, a dwa lata później, dziesięć razy więcej.
Paliwo eFuel pomoże Porsche osiągnąć neutralność pod względem emisji dwutlenku węgla przed 2030 rokiem, ale przyniesie też inne korzyści. Producent twierdzi, że w przyszłości zasili blisko 1,3 mln samochodów spalinowych, umożliwiając ich funkcjonowanie przez kolejne dziesięciolecia.
"Zaoferujemy właścicielom istniejących samochodów alternatywę niemal neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla" - stwierdził Michael Steiner, członek zarządu ds. rozwoju i badań w Porsche.
Rozwój syntetycznych paliw nie oznacza jednak porzucenia elektromobilności. Niemcy zamierzają równolegle pracować nad różnymi technologiami, by w przyszłości dać klientom alternatywne rozwiązania.