Stoper wyjawił prawdę. Zmierzyłem, jak ekrany skomplikowały proste rzeczy

Poradniki i mechanikaStoper wyjawił prawdę. Zmierzyłem, jak ekrany skomplikowały proste rzeczy18.01.2023 13:38
Wzorowe auto pod względem obsługi - Volvo V70 sprzed 20 lat
Wzorowe auto pod względem obsługi - Volvo V70 sprzed 20 lat
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński

Nowoczesne samochody bez przycisków na desce rozdzielczej są często krytykowane za odwracającą uwagę od drogi i skomplikowaną obsługę. Winę za to mają ponosić dotykowe ekrany wymagające skupienia i szukania niektórych funkcji w czeluściach menu. Postanowiłem sprawdzić, jak jest naprawdę.

Pomysł zrodził się w Szwecji, gdzie magazyn motoryzacyjny "Vi Bilägare" postanowił porównać volvo z 2005 roku do nowoczesnych samochodów. W badaniu wzięło udział 11 aut oferowanych obecnie na rynku. Zwycięzcą testu obsługi zostało stare Volvo V70, które zdeklasowało większość rywali.

Zrobiłem to po swojemu

Niestety, szwedzki magazyn nie zdradził wielu szczegółów, które mogą mieć istotny wpływ na test, zatem nieco powątpiewaliśmy w redakcji, czy faktycznie był miarodajny. Ostatecznie mnie powierzono zadanie wykonania podobnego, a ja dzielę się z wami dokładnym opisem jego przebiegu.

Test polegał na wykonaniu sześciu czynności podczas jazdy samochodem drogami powiatowymi. Czynności wykonywałem w normalnym tempie – tak, jak robiłbym to, zwyczajnie użytkując samochód. Każdym autem (za wyjątkiem dwóch) jeździłem około tygodnia i za każdym razem próby wykonywałem ostatniego lub przedostatniego dnia, a podczas testu wielokrotnie włączałem funkcje, które podlegały testowi.

Test przeprowadziłem w normalnym ruchu drogowym, co wymagało dodatkowego skupienia nie tylko na samych czynnościach
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński
Test przeprowadziłem w normalnym ruchu drogowym, co wymagało dodatkowego skupienia nie tylko na samych czynnościach

Można zatem uznać, że obsługę każdego samochodu miałem opanowaną na tyle, by ani chwili nie zastanawiać się, co i w jaki sposób należy zrobić. Celem było uzyskanie takiego efektu, jakby każde z testowych aut było moje. Listę zadań też wykułem na pamięć. Czynności podczas testu dobrałem tak, by odpowiadały mniej więcej temu, co robimy w samochodzie np. podczas wieczornego lub porannego startu. Były to:

  • włączanie ogrzewania tylnej szyby,
  • włączanie nadmuchu klimatyzacji na szybę przednią,
  • przestawienie temperatury o 1 stopień Celsjusza,
  • włączanie ogrzewania siedzeń – na pierwszy stopień (na minimum),
  • przestawienie stacji radiowej (wśród zapamiętanych) – z ekranu startowego (tzw. domek),
  • zmniejszenie podświetlania wskaźników z maksimum do minimum.

Podczas testu z pomiarem czasu wykonywałem wszystkie czynności po kilka razy i jako wynik brałem pod uwagę najlepszy, powtarzalny czas. Dodam jeszcze, że do porównania z nowymi autami wybrałem też dwa starsze modele. Jednym z nich było takie samo Volvo V70, jakie wygrało w szwedzkim teście. Drugim Volkswagen Golf Plus (również auto wzorowo ergonomiczne). Tylko tymi autami nie mogłem jeździć przez kilka dni, a jedynie przez kilka godzin, ale one też nie wymagały za wiele nauki.

Wyniki

Zwycięzcą mojego testu nie zostało Volvo V70, a Jeep Wrangler, którego obsługa jest nie tylko wzorowa, ale także bardzo łatwa w każdej sytuacji – dzięki dużym przyciskom i pokrętłom. Jednak gdyby nie to auto, zwycięzcą zostałoby Volvo V70 – doskonałe pod względem ergonomii obsługi. Zaskoczeniem było jednak ultranowoczesne BMW X7, które uzyskało o sekundę gorszy wynik od volvo. Nim przejdę do szerszej analizy, przedstawiam wyniki.

Model samochodu

Czas

Jeep Wrangler

7 s

Volvo V70 (2003)

8 s

Volkswagen Golf Plus (2009)

9 s

BMW X7

9 s

Mazda 3

10 s

Škoda Octavia

11 s

Range Rover Evoque

11 s

Alfa Romeo Tonale

11 s

SsangYong Tivoli

12 s

Honda HR-V

13 s

Ford Explorer

14 s

Toyota Highlander

14 s

Ford Custom

15 s

Lexus NX

15 s

Kia EV6

15 s

Toyota C-HR

16 s

Citroen C5X

16 s

Audi A6

27 s

Jeep Wrangler mógł pokonać doskonale zaprojektowane volvo dzięki temu, że jest bardzo podobny w obsłudze. Temperaturę zmieniamy przyciskami, a obok są te, którymi wykonałem trzy kolejne zadania. Zmiana stacji radiowej odbywa się błyskawicznie z ekranu początkowego, a zmniejszenie intensywności podświetlania pokrętłem jest takie jak w volvo. Można przyjąć, że w praktyce te dwa auta są do siebie bardzo zbliżone, więc i różnica 1 sekundy nie jest istotna.

Zwycięzca testu, czyli Jeep Wrangler. I wbrew pozorom kokpit jest bardzo nowoczesny
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński
Zwycięzca testu, czyli Jeep Wrangler. I wbrew pozorom kokpit jest bardzo nowoczesny

Jeśli chodzi o wynik Golfa, to tu też nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń. Uwagę zwraca ciekawy sposób uruchamiania ogrzewania foteli – pokrętłami. Warto natomiast docenić obsługę bardzo nowoczesnego BMW X7, które wyposażono w duży zagięty ekran z panelem klimatyzacji, który aż przytłacza. Jednak obsługa jest tu na najwyższym poziomie. Jednym kliknięciem ustawimy ogrzewanie foteli na minimum, co w większości aut wymaga trzech kliknięć. Również i BMW użyło klasycznego pokrętła do zmiany intensywności podświetlenia. W mojej opinii to dzięki tym dwóm funkcjom X7 uzyskało tak dobry wynik.

Początkowo taki widok przytłacza, ale obsługa jest rewelacyjnie szybka
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński
Początkowo taki widok przytłacza, ale obsługa jest rewelacyjnie szybka

Pokrętło i przycisk nie zawsze są dobre

Ciekawostką może być fakt, że świetna pod względem obsługi Mazda 3 uzyskała tylko o sekundę lepszy wynik od krytykowanej za obsługę Škody Octavii. Jednym z czynników, który sprawił, że różnica była tak nieduża, jest sposób regulacji podświetlenia wskaźników. Otóż w maździe robi się to przyciskami przy wskaźnikach, a chwilę zajmuje przejście z maksimum do minimum. W škodzie tę czynność wykonujemy na ekranie suwakiem, do którego dostęp mamy poprzez zsunięcie widoku w dół – potem wystarczy jeden ruch palcem.

Przyciski do zmiany intensywności podświetlania to świetna rzecz, ale jeśli wymaga wielokrotnego klikania, to pogarsza czas całej operacji
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński
Przyciski do zmiany intensywności podświetlania to świetna rzecz, ale jeśli wymaga wielokrotnego klikania, to pogarsza czas całej operacji

Tylko ten przykład pokazuje, że ekran dotykowy czasami wygra z przyciskiem czy pokrętłem. Pokrętło nie zawsze jest takim pokrętłem jak to w volvo czy BMW. Przykładowo w Alfie Romeo Tonale coś, co wygląda jak pokrętło, jest tak naprawdę przyciskiem, który trzeba kilkukrotnie przekręcić, by uzyskać oczekiwany efekt. A zajmuje to sporo czasu. A i tak uważam, że wynik Tonale jest bardzo dobry, ponieważ maleńkie ikonki ogrzewania siedzeń wymagają dobrej celności i wcześniejszego otwarcia panelu.

Co ciekawe, naszpikowana przyciskami Alfa Romeo Tonale uzyskała ten sam wynik co dwuekranowy Range Rover Evoque. Świetny czas brytyjskiego SUV-a to m.in. zasługa klasycznego pokrętła od intensywności podświetlania zegarów.

Dotykowy suwak jest szybszy niż przyciski, ale w Citroenie C5X pojawia się dodatkowa czynność, czyli wejście w ustawienie jasności
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński
Dotykowy suwak jest szybszy niż przyciski, ale w Citroenie C5X pojawia się dodatkowa czynność, czyli wejście w ustawienie jasności

Wielcy przegrani

Największy przegrany to Audi A6, które – podobnie jak Evoque – ma dwa ekrany, ale uruchomienie niemal każdej funkcji wymaga sporo czasu. Ustawienie podgrzewania siedzenia na minimum było najbardziej czasochłonne właśnie w audi. Kliknięcie było zawsze skuteczne, ale by wykonać kolejne, należało chwilę odczekać. Dużo czasu też zajęła zmiana temperatury i zmiana stacji radiowej.

Dwa ekrany i pochłaniająca sporo czasu obsługa auta sprawiły, że Audi A6 przegrało z kretesem
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński
Dwa ekrany i pochłaniająca sporo czasu obsługa auta sprawiły, że Audi A6 przegrało z kretesem

Toyota C-HR mogłaby mieć jeden z najlepszych wyników, gdyby nie sposób zmiany intensywności oświetlenia wskaźników. By tego dokonać, trzeba najpierw odszukać tę funkcję w menu komputera pokładowego, używając przycisków na kierownicy. Wymaga to dużego skupienia. Potem już idzie szybko. Gdyby nie to, wynik byłby w okolicach 8-9 sekund. Nie chodzi o rozwiązanie jak w Lexusie NX, w którym co prawda mamy bardzo wygodne przyciski przy wskaźnikach (jak w Mazdzie 3 i np. Hondzie HR-V), ale wymagające czasu, by zmienić oświetlenie w pełnym zakresie. W próbach na czas zabiera to cenne sekundy.

Range Rover Evoque również – jak Audi A6 – ma dwa ekrany, ale obsługa auta jest bardzo łatwa
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński
Range Rover Evoque również – jak Audi A6 – ma dwa ekrany, ale obsługa auta jest bardzo łatwa

Również Francuzi nie postarali się o dobrą obsługę Citroën C5 X. Najpierw trochę utrudniona zmiana stacji radiowej, potem intensywności oświetlenia wskaźników. Tu jest tak jak w skodzie, suwakiem na ekranie, ale najpierw trzeba wejść w tę funkcję, a nim się wyświetli, mija ok. sekundy. Jednym z przegranych jest też Kia EV6, która miałaby lepszy wynik, gdyby nie dość czasochłonna zmiana stacji radiowej.

Kilka wniosków

Po pierwsze, test pokazał, że nowe auta, nawet te z dotykową obsługą, nie są dużo gorsze od starych, klasycznych. Projekt kokpitu czy interfejs ekranu musi być właściwy, a nie sposób uruchamiania konkretnych funkcji. Jeep to jedna sprawa, ale nawet wynik "dotykowej" octavii jest tylko o 2 sekundy gorszy niż starego "przyciskowego" golfa.

Na pozór wygodne pokrętło, a w praktyce dość niewygodny sposób zmiany oświetlenia w Alfie Romeo Tonale
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński
Na pozór wygodne pokrętło, a w praktyce dość niewygodny sposób zmiany oświetlenia w Alfie Romeo Tonale

Druga rzecz to – mimo powyższego – duże różnice pomiędzy autami. Pomijając jeepa – luksusowe BMW miało w końcu trzy razy lepszy wynik od luksusowego audi. Przeciętnie sześć czynności wykonuje się w czasie kilkunastu sekund, kiedy w starszych czy lepiej dopracowanych modelach zajmuje to mniej niż 10 sekund.

Trzecie spostrzeżenie jest takie, że obecnie poruszamy się oczami i palcem pośród o wiele większej liczby funkcji niż dawniej. Rzadko bierze się pod uwagę ten fakt, że owszem, może i nowe samochody bywają trudniejsze w obsłudze, ale też oferują kilkukrotnie więcej różnych funkcji nieznanych nawet w autach sprzed dwóch dekad.

Jest jeszcze jedna rzecz, o jakiej warto wspomnieć. Otóż korzystanie ze smartfonu w samochodzie jest niedozwolone i jest za to mandat, a producenci aut serwują nam rozwiązania, które, jak widać, są równie zajmujące i rozpraszające uwagę. Jeśli nie bardziej, biorąc pod uwagę to, jak proste są to czynności. Niekiedy trafienie w okienko dotykowego ekranu, by zmienić temperaturę, jest bardziej angażujące niż odczytanie wiadomości tekstowej.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (32)