Światła do kontroli
Według szacunków Instytutu Transportu Samochodowego nawet połowa poruszających się po drogach pojazdów ma niewłaściwie ustawione światła. Na przełomie listopada i grudnia rusza akcja, która ma zmniejszyć ten problem.
- Przede wszystkim chodzi o profilaktykę. O to, żeby kierowcy mieli świadomość, że złe ustawienie świateł powoduje duże zagrożenie dla bezpieczeństwa - stwierdza Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. - Będą więc ulotki, ale też policjanci otrzymają informację, by zwracać pilniejszą uwagę na to, jak działają światła. W końcu jeśli świecą za nisko, nie pozwalają dostrzec pieszych idących poboczem, a jeśli świecą za wysoko, oślepiają innych kierowców - dodaje Radosław Kobryś.
Za niewłaściwie działające światła grozi mandat w wysokości do 500 zł, a nawet zatrzymanie dowodu rejestracyjnego - od czasu, gdy nie musimy wozić go ze sobą, ma ono „wirtualny” przebieg. Na karę narażają się kierowcy jeżdżący z niewłaściwie ustawionymi światłami, przepalonymi żarówkami czy niesprawnymi palnikami ksenonowymi, a także osoby, które stosują niedopuszczone do użytku w Unii Europejskiej zamienniki żarówek - najczęściej mające dawać więcej światła czy upodabniać światło zwykłych reflektorów do ksenonowych.
Na stację
W cztery kolejne soboty - 24 listopada, 1, 8 i 15 grudnia - na niektórych stacjach kontroli pojazdów będzie można za darmo ustawić światła w prawidłowy sposób.
- W ubiegłym roku w akcji brało udział ponad sto stacji kontroli pojazdów; aktualnie wciąż zbieramy zgłoszenia stacji, które zechcą wziąć udział w akcji tego roku – informuje Leszek Turek, prezes zarządu Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów. - Lista miejsc, w których będzie można bezpłatnie ustawić światła, zostanie opublikowana na naszej stronie internetowej. Partnerem akcji będzie też Yanosik, więc kierowcy korzystający z tej usługi otrzymają powiadomienia, jeśli znajdą się w pobliżu takich stacji.
- Niewłaściwe uregulowanie świateł to w Polsce duży problem. Często światła nie są ustawiane po wymianie przepalonej żarówki. Tymczasem wystarczy niewielkie przesunięcie tego elementu, by zmienić kształt emitowanego przez reflektor snopa światła i w konsekwencji razić innych użytkowników dróg. Bywa też, że właściciele aut bez systemu automatycznego regulowania świateł nie korzystają z potencjometru, który służy do regulacji wysokości świecenia - dodaje Leszek Turek.
Chodzi o pokrętło - zazwyczaj tuż przy włączniku świateł - które w nieco starszych samochodach służy do ręcznej zmiany ustawienia świateł. W przypadku pojazdów, które nie są wyposażone w automatyczny system, kierowca powinien dostosować wartość na potencjometrze do liczby przewożonych na kanapie osób. Z pokrętła korzysta się również wtedy, gdy zamiast osób przewozi się ciężki ładunek.
Niewłaściwe ustawienie świateł to powszechne zjawisko, z istnienia którego wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy. Od jesieni do wiosny to szczególnie dokuczliwy problem, ponieważ zmrok zapada wcześnie. Oślepiony kierowca prawdopodobnie dostrzeże jadące z naprzeciwka samochody, ale może nie zauważyć na czas pieszego. W akcji policji i diagnostów chodzi przede wszystkim o ich bezpieczeństwo.