W miniony weekend na asfaltowych odcinkach specjalnych odbywał się Rajd Francji, 11. tegoroczna eliminacja rajdowych mistrzostw świata. Kalendarz sezonu 2010 przewiduje rozegranie 13. rajdów, ale dwa ostatnie: Rajd Hiszpanii oraz Rajd Wielkiej Brytanii, będą jedynie czystą formalnością.
We Francji triumfował Loeb, dla którego jest to jednocześnie 6. tegoroczna wygrana, która już teraz zapewnia mu 7. w karierze tytuł mistrza świata WRC! Mało tego, wszystkie te tytuły zostały zdobyte z rzędu, rok po roku. Od 2004 roku Sebastien udowadnia, że jest najlepszym kierowcą rajdowym na naszej planecie.
Schumacher też ma na koncie 7 tytułów mistrzowskich w F1, którą można uznać za równoległą klasę WRC w wyścigach torowych. Jednak Michael potrzebował na ich zdobycie aż 11 lat. Loeb dodatkowo może poszczycić się 2. miejscem w wyścigu Le Mans 2006 oraz 3 tytułami zdobytymi na zawodach Race of Champions. Niech żyje nowy król!
W dwóch ostatnich rajdach w WRC najbardziej zacięta walka rozegra się pomiędzy Jari-Mattim Latvalą, Peterem Solbergiem a Danim Sordo. Ta trójka będzie toczyła bój o brązowy medal tegorocznych mistrzostw. Ciekawe, czy Loeb zrobi kolegom psikusa i wygra również dwie ostatnie eliminacje.
Źródło: Autoblog