Sebastien Buemi w bolidzie, na śniegu
Jazda po śniegu nie należy do najprzyjemniejszych. Co więcej, jeszcze gorsza jest jazda po lodzie - wczoraj miałem okazję się o tym przekonać, już teraz wiem, że hamować na lodzie po prostu się nie da. Z dwojga złego lepszy chyba jednak jest śnieg. Takie same podejście do sprawy ma team F1 Red Bulla. W miniony weekend Sebastian Buemi miał zabrać swój bolid na olimpijski basen w Kanadzie. Niestety warunki pogodowe na to nie pozwoliły, ale zamiast tego młody Szwajcar poszalał na śniegu.