WAŻNE
TERAZ

Wójt, działki i zmiana planów. Kto o nich wiedział, ten nieźle zarobi

Sebastien Buemi w bolidzie, na śniegu

Jazda po śniegu nie należy do najprzyjemniejszych. Co więcej, jeszcze gorsza jest jazda po lodzie - wczoraj miałem okazję się o tym przekonać, już teraz wiem, że hamować na lodzie po prostu się nie da. Z dwojga złego lepszy chyba jednak jest śnieg. Takie same podejście do sprawy ma team F1 Red Bulla. W miniony weekend Sebastian Buemi miał zabrać swój bolid na olimpijski basen w Kanadzie. Niestety warunki pogodowe na to nie pozwoliły, ale zamiast tego młody Szwajcar poszalał na śniegu.

Obraz

Jazda po śniegu nie należy do najprzyjemniejszych. Co więcej, jeszcze gorsza jest jazda po lodzie - wczoraj miałem okazję się o tym przekonać, już teraz wiem, że hamować na lodzie po prostu się nie da. Z dwojga złego lepszy chyba jednak jest śnieg. Takie same podejście do sprawy ma team F1 Red Bulla. W miniony weekend Sebastian Buemi miał zabrać swój bolid na olimpijski basen w Kanadzie. Niestety warunki pogodowe na to nie pozwoliły, ale zamiast tego młody Szwajcar poszalał na śniegu.

Miało to miejsce w okolicach toru w Quebec. Naturalnie bolid został wyposażony w specjalny zestaw opon Bridgestone, które pozwoliły złapać mu "jako-taką" przyczepność.

Zabawa była przednia, ale jestem ciekaw, czy równie dobrze 21-letni kierowca poradzi sobie podczas wyścigu F1 w Montrealu. Życzymy mu samych sukcesów, ale naturalnie chcielibyśmy, żeby to Robert zawsze królował na początku stawki. To chyba jasne.[block position="inside"]9341[/block]

Źródło: worldcarfans

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE