Marka Seat to dla mnie wielka niewiadoma. Od dawna karmieni byliśmy mantrą, że to najbardziej sportowa marka wśród popularnych aut grupy VW. Niemiecka precyzja, hiszpański temperament – kto z nas nie pamięta tego pokaźnie eksponowanego hasła. O ile nadal sprawdza się w przypadku modelu Leon, to przy pozostałych modelach, będących kopiami innych aut Volkswagena czy Škody wprowadza w zakłopotanie i zadumę nad tym, czy hiszpańska marka ma jakikolwiek spójny pomysł na swoją ofertę.