Główną przyczyną poważnego wypadku, do którego doszło przy ulicy Starej w miejscowości Nadma (gmina Radzymin), było niedostosowanie prędkości do warunków na drodze. Kierowca pędzącej Toyoty RAV4 najprawdopodobniej w ostatniej chwili zobaczył wyjeżdżające inne auto i stracił panowanie nad pojazdem.
SUV zjechał na lewą stronę, uderzył w ogrodzenie posesji, wyrwał przęsło razem z betonowym fundamentem i zatrzymał się dopiero pionowo na elewacji budynku mieszkalnego. Lecące w powietrzu elementy parkanu zbiły okno i wpadły do domowego salonu, w którym siedział jeden z domowników.
Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe: straż pożarna PSP Wołomin, OSP Nadma, karetka pogotowia i policja. Sprawca wypadku o własnych siłach wyszedł z "latającej toyoty", jednak z poważnymi, otwartymi złamaniami został przetransportowany do warszawskiego szpitala.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOSamochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu
Według relacji służb kierowca prawdopodobnie jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Osobie przebywającej w mieszkaniu na szczęście nic poważnego się nie stało. Jednak straty materialne budynku po zaistniałym wypadku są znaczące. Szczegółowe przyczyny zdarzenia będzie teraz ustalać Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie.