Kia EV9 od razu była projektowana jako samochód siedmioosobowy, więc nikt nie będzie czuł się poszkodowany, gdy przyjdzie mu zasiąść w trzecim rzędzie. EV9 może być dostarczona w układzie 2+3+2 oraz 2+2+2. Jeśli postawicie na wariant 6-osobowy nadal macie wybór w kwestii rodzaju foteli. Wariant Lounge za 7 tys. zł ekstra dostarcza wam siedziska, które można z łatwością obrócić o 90 stopni w stronę drzwi lub o 180 stopni, dając ustawienie w kierunku przeciwnym do jazdy.
Ale to nie koniec, bo jeszcze do wyboru macie pakiet Lounge, który oznacza dwa indywidualne siedziska w drugim rzędzie, które mogą zmienić się w leżanki. Nie zapomniano o podłokietnikach (jak u konkurencji), a dodając do tego wyciszenie, okaże się, że EV9 skutecznie buduje swój wizerunek naprawdę komfortowego jachtu drogowego. Koreańczycy zadbali o pasażerów – kierowca ma nawet możliwość wzmocnić swój głos przez głośniki, żeby ułatwić komunikację z ostatnim rzędem.
Nie trzeba bać się też długich tras, bo choć zużycie energii jest duże, równie duży jest akumulator – ma prawie 100 kWh, a dzięki instalacji 800 V można go naładować do 80 proc. w nieco ponad 20 minut. Nawet najbardziej niecierpliwe pociechy będą w stanie wytrzymać taką przerwę.