Zdaniem Centralnego Biura Śledczego Policji, Filip N. "zarabiał" w ten sposób w latach 2012-2017. Co ciekawe, doskonale pokrywa się to z tym, jakim sprzętem startował m.in. w mistrzostwach Polski, czyli zaawansowanymi samochodami klasy R5. Mistrzem Polski został w roku 2017. Na rajdowcu ciążą oskarżenia opiewające na kwotę 65 mln zł – tyle miały wyłudzić spółki powiązane z jego osobą.
Obecnie Filip N. czeka w areszcie na dalsze działania prokuratury. Prowadzi dwa duże biznesy – handel luksusowymi autami oraz firmę deweloperską – które będą badane pod kątem finansowania. Zabezpieczono niektóre z jego majątków na poczet sprawy.
Co gorsza, usłyszał on także zarzuty wręczenia korzyści majątkowych osobie pełniącej funkcję publiczną. Na chwilę obecną grozi mu do 15 lat więzienia.