Czwarta opcja benzynowa miałaby bazować na 2-litrowej jednostce turbodoładowanej, jednak tym razem miałaby rozwijać 355 KM. To o 75 więcej niż Veloce, ale też o 155 mniej niż Quadrifoglio. Silnik pojawił się w narzędziu serwisowym grupy FCA, do której należy Alfa Romeo.
Amerykański oddział producenta zaprzeczył, jakoby taka jednostka miała pojawić się w tegorocznym modelu. Z drugiej strony – co mieli powiedzieć? Dlatego proponowałbym zastanowić się, po co Alfa Romeo miałaby pracować nad takim samochodem.
Moim zdaniem, byłaby to tańsza i bardziej przystępna wersja Quadrifoglio. Trifoglio, na przykład. W przeciwieństwie do Veloce, mogłaby być dostępna z napędem na tył i manualną przekładnią. Jednocześnie, mała pojemność silnika przełożyłaby się na dużo niższą cenę w Polsce – taka Giulia załapałaby się na niższą akcyzę.
Poza tym, mocno doładowana, dwulitrowa jednostka wpisuje się w historię Alfy Romeo, jak i całej włoskiej motoryzacji. W latach 80. ubiegłego wieku każdy z tamtejszych producentów zaczął oferować taki motor, jako odpowiedź na rosnące ceny paliw. Nawet Alfa miała mniejszą wersję swojego legendarnego silnika Busso.