Terex 33-19 Titan to gigant z rekordem Guinnessa i spalaniem 1150 l/100 km
Terex 33-19 Titan to gigant z rekordem Guinnessa i spalaniem 1150 l/100 km
Terex 33-19 Titan to jeden z najbardziej niezwykłych pojazdów w historii: miał ładowność 350 ton i moc 3300 KM, a do tego powstał tylko w jednym egzemplarzu. Choć nigdy nie wszedł do seryjnej produkcji, przez lata uchodził za maszynę, która wyznaczała granice możliwości ciężkiego transportu.
Dziś Titan jest nietypową atrakcją turystyczną w Kolumbii Brytyjskiej
Gdy pada pytanie o największe wywrotki świata, wiele osób wskazuje najpierw Caterpillara albo białoruskie BiełAZy. W tym gronie warto jednak uwzględnić także amerykańskiego Terexa, a szczególnie jego model Titan 33-19. To prototyp zbudowany jako pojedyncza sztuka, który mimo braku produkcji seryjnej przez długi czas zajmował czołowe miejsce w rekordach Guinnessa.
Do tematu powrócono przy okazji publikacji o dziejach marki Terex, która ukazała się w portalu 40ton.net. Titan 33-19 należało do najciekawszych projektów producenta, a jego gabaryty nadal robią wrażenie: konstrukcja mierzyła 20,35 m długości, miała 7,8 m szerokości oraz 6,88 m wysokości.
BIGGEST TRUCK IN THE WORLD! - TITAN 33-19
Maszyna w stanie gotowym do pracy ważyła około 260 ton, a na skrzyni mogła przewieźć nawet 350 ton ładunku. Co istotne, przy takiej skali zachowywała całkiem dobrą zwrotność — wynikało to z faktu, że skrętne były wszystkie osie. W przypadku przednich kół zakres skrętu dochodził nawet do 71 stopni. Tak ogromny pojazd wymagał jednak równie wyjątkowego układu napędowego.
Terex zastosował 169-litrowy silnik diesla V16 od GM Electro-Motive Division. Jednostka o mocy 3300 KM pracowała jako generator, który zasilał cztery elektryczne silniki umieszczone przy kołach. Skala wytwarzanej energii była na tyle duża, że — jak podawano — mogłaby wystarczyć dla ponad 3000 domów. Ceną za takie możliwości było jednak spalanie: średnio 5 galonów na milę, czyli w przeliczeniu 1150 litrów na 100 km. Nie dziwi więc, że zbiornik paliwa mieścił 3232 litry oleju napędowego.
Prototyp pokazano w 1973 r., a konstrukcja miała stanowić dopiero początek produkcji seryjnej. W tamtym czasie zakładano cenę 1,5 mln dolarów za egzemplarz — po uwzględnieniu inflacji dziś byłaby to kwota około czterokrotnie wyższa. Ostatecznie na planach się skończyło: powstała tylko jedna, przedprodukcyjna sztuka, która trafiła do firmy górniczej Kaiser Steel i pracowała tam do początku lat 90.
Po latach eksploatacji pojazd odrestaurowano, a z konstrukcji wyjęto silnik. Od tamtej pory Titan 33-19 można oglądać jako atrakcję turystyczną w kanadyjskim Sparwood w Kolumbii Brytyjskiej. Nic dziwnego, w końcu mowa o jednym z największych pojazdow w historii, które do 1998 r. pozostawało rekordzistą Guinnessa pod względem największej ładowności. Później palmę pierwszeństwa przejęły m.in. Caterpillar 797 oraz BiełAZ 75710.
Aleksander Ruciński
O motoryzacji pisze od 2011 roku. W 2016 dołączył do zespołu Autokult.pl. Fascynuje go wszystko, co ma cztery koła - zawsze jest na bieżąco z nowościami i premierami. W Wirtualnej Polsce zajmuje się przede wszystkim wiadomościami ze świata motoryzacji i gospodarki. Baczny obserwator rynku, który ma w głowie większość cenników nowych aut. Równie chętnie, co na kołach, uwielbia poruszać się na nogach – szczególnie po górach lub lesie.