Najnowsza generacja Mercedesa Klasy S jest pierwszą o tak skromnym, nawiązującym do mniejszych modeli wyglądzie. Samochód ma sportowy sznyt, ładny wygląd i elegancką, ale stonowaną linię nadwozia. Tył przypomina takie auta jak Mercedes CLS, a nawet CLA.
Jednak zupełnie inne wrażenie robi po otwarciu drzwi. Tu przepychu jest więcej niż można by się spodziewać. Wrażenie robią też liczby, takie jak 19 silników odpowiedzialnych za sterowanie przednimi fotelami, 31 głośników, 5 ekranów/tabletów czy 10 wersji masażu. Nieskończona ilość barw oświetlenia nastrojowego i trójwymiarowy ekran wskaźników to dekoracje tego tortu.