Nagranie mrozi krew w żyłach. Policja szuka kierowcy z S19

Niewiele zabrakło do tragedii
Niewiele zabrakło do tragedii
Źródło zdjęć: © GDDKiA
Aleksander Ruciński

22.05.2023 08:36, aktual.: 22.05.2023 09:37

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jazda pod prąd drogą szybkiego ruchu to śmiertelnie niebezpieczne przewinienie. Niestety wciąż zdarza się wielu polskim kierowcom. Najnowszy przykład pochodzi z trasy S19. Nagranie opublikowane przez GDDKiA mrozi krew w żyłach.

Do zdarzenia doszło 11 maja 2023 roku w pobliżu węzła Janów Lubelski. Osoba kierująca volkswagenem wjechała na trasę pod prąd z wyjątkową pewnością siebie. Następnie omal nie zderzyła się z autem dostawczym, a następnie osobowym BMW. Po chwili najwyraźniej zorientowała się w swoim błędzie i postanowiła zawrócić. Zresztą, zobaczcie sami:

Sprawą zajęła się policja, która próbuje namierzyć osobę odpowiedzialną za całe zamieszanie. Jak udało się ustalić, volkswagen jest zarejestrowany na 29-letnią kobietę. Funkcjonariusze sprawdzają, czy to ona siedziała za kierownicą.

Za takie przewinienie grozi mandat w wysokości 2 tys. zł i 15 punktów karnych. Biorąc jednak pod uwagę skalę zagrożenia, kara może być znacznie bardziej surowa. Wystarczy, że policjanci uznają przewinienie za szczególnie rażące. Patrząc na nagranie, trudno zakładać, by było inaczej.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (8)