Niedawno poznaliśmy nazwę pierwszego elektrycznego modelu Bentleya. Teraz przyszła pora na odkrycie kolejnych kart. Torcal ma otworzyć elektryczną ofertę brytyjskiej marki, a przy tym przebić obecny punkt odniesienia w gamie, czyli Continentala GT.
DLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
Co prawda Bentley nie zdradził w oficjalnej zapowiedzi żadnych liczb, ale według portalu MotorTrend nowy SUV ma oferować ponad 850 KM i 1001 Nm momentu obrotowego. To wartości wyższe od osiągów Continentala GT Speed, który rozwija 782 KM i osiąga 100 km/h w 3,2 s. Wspomniany portal mówi także nieoficjalnie o zasięgu do 600 km i ładowaniu prądem DC o wysokiej mocy.
Tym samym Torcal będzie najmocniejszym seryjnym autem, jakie kiedykolwiek zbudowano w Crewe. Producent zapowiada też, że mimo takiej mocy przyspieszanie będzie odbywało się płynnie, jak na produkty tej marki przystało, bez zbędnej brutalności. Tym niemniej SUV będzie mógł się pochwalić także najlepszym w historii sprintem do 100 km/h - ciekawe więc, czy zejdzie poniżej granicy 3 s.
Producent potwierdził już kilka elementów kabiny. W środku pojawi się zakrzywiony ekran oraz tzw. Curation Engine, czyli rozwiązanie zmieniające atmosferę wnętrza zależnie od wybranego ustawienia. Bentley wskazuje tryby Bentley Mode, Comfort Mode i Sport Mode, które mają wpływać m.in. na oświetlenie, klimatyzację i dźwięk w kabinie.
Marka pracowała też z artystami nad Bentley Dynamic Symphony. To syntetyczna ścieżka dźwiękowa, która ma wypełnić ciszę po braku silnika V8. Ten element pokazuje, że producent próbuje przenieść do auta elektrycznego nie tylko osiągi, ale również charakter kojarzony z dotychczasowymi modelami.
Publiczny debiut Bentleya Torcal zaplanowano na 23 września 2026 r. w Londynie. Wówczas poznamy też pełną specyfikację techniczną auta.
Torcal ma rozpocząć budowę elektrycznego portfolio Bentleya, ale nie oznacza to rezygnacji z napędów spalinowych. Szef marki Frank-Steffen Walliser przekazał niedawno, że firma nie planuje definitywnego pożegnania takich jednostek, choć jeszcze niedawno zapowiadali pełną elektryfikację do 2030 r.
Dla Bentleya ważne będzie więc nie tylko pokazanie mocy i przyspieszenia, lecz także przekonanie stałych klientów, że elektryczny SUV pasuje do filozofii marki budowanej wcześniej przez modele z silnikami W12 i V8. Czy to się uda - zobaczymy.