Model Y po liftingu w pierwszej kolejności zadebiutował na rynkach azjatyckich. W czwartek, 9 stycznia, dość niespodziewanie dołączył do chińskiej oferty. Decyzja raczej nie dziwi i jest kolejnym dowodem na to, że Tesla zaczyna traktować Chiny jako priorytetowy rynek.
Pierwsze dostawy do chińskich klientów wystartują w marcu. Później auto trafi do Tajlandii, Hong Kongu i Australii. Na razie nie wiemy, kiedy dokładnie pojawi się w Europie. Jest to jednak kwestia czasu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Jak bardzo wersja Juniper różni się od dotychczasowej? Największą nowość stanowi zmodyfikowany front z węższymi reflektorami połączonymi świetlną listwą znaną już z Cybertrucka.
Podobny zabieg zastosowano z tyłu, gdzie osobne światła zastąpiono szerokim pasem LED w ciemnej otoczce. Reszta to liftingowy standard w postaci nowych wzorów felg czy zaktualizowanej gamy lakierów.
Nie tylko nadwozie, ale i wnętrze uległo znaczącym zmianom. Kokpit w dużej mierze zaczerpnięty z mniejszego Modelu 3 jest wykonany z lepszych materiałów i jeszcze bardziej minimalistyczny. Większością funkcji sterujemy oczywiście za pośrednictwem ekranu.
Na chińskiej stronie internetowej Tesli możemy przeczytać, że auto zyskało również poprawki techniczne. Zawieszenie ma być teraz bardziej komfortowe, a zasięg większy. W wydaniu Long Range z napędem na cztery koła wyniesie ponad 700 km. Wszystko to przy świetnych osiągach - sprint do setki potrwa 4,3 sekundy.
Do wyboru będą też oczywiście słabsze wersje RWD. Ceny najtańszej startują w Chinach z poziomu 263,500 RMB i są o około 5 proc. wyższe niż dotychczas.