Zapomnijcie o mercedesach, audi i BMW. Argentyńczycy proponują ostatnią drogę w bardziej budżetowym wydaniu. Ten jednostkowy egzemplarz nowego peugeota 208 w roli pojazdu pogrzebowego, jest bez wątpienia jednym z najdziwniejszych karawanów w historii. Warto jednak odnotować, że nie jest to pierwsze takie dzieło z Argentyny.
Carrozados Rosano ma bowiem na koncie podobny projekt oparty na poprzedniej generacji francuskiego supermini. Musiał okazać się wyjątkowo udany, skoro postanowiono powielić go w nowej odsłonie. Wbrew pozorom, nie jest jednak tak skromny, jak mogłoby się wydawać.
Z zewnątrz nie wygląda może zbyt spektakularnie, ale już w środku zdecydowanie robi wrażenie. Przestrzeń do przewozu trumien wyróżnia się bowiem luksusowym wykończeniem. Pikowane skóry, polerowana stal, gustowne oświetlenie - znajdziecie tu wszystko, czego można oczekiwać od wystawnego karawanu.
Pytanie, czy pod maską jest równie luksusowo. Carrozados Rosano nie zdradza szczegółów technicznych. Można jednak przypuszczać, że silnik jest identyczny z podstawowym wydaniem 208. Oznacza to wolnossące, benzynowe 1.2 o mocy 82 KM. Niewiele, ale raczej wystarczająco by dostojnie pokonać ostatnią drogę.