Jak nietrudno było przewidzieć, Karoq raczej nie doczeka się stylistycznej rewolucji. Czesi podobnie jak w przypadku większego Kodiaqa, skupili się przede wszystkim na detalach. Sądząc po grafikach przedstawiających wydanie Sportline, największe różnice będą dotyczyć oświetlenia.
Zarówno reflektory, jak i tylne lampy zyskają nowocześniejszy, węższy kształt, co zapewne sprawi, że Karoq będzie prezentował się bardziej dynamicznie. Sporą nowością z tyłu będzie też napis zamiast logo producenta, rozciągnięty na szerokość całej klapy.
Oczywiście jak przystało na wersję Sportline, w oczy rzucają się również czarne, kontrastowe wstawki i agresywne zderzaki z dużymi wlotami powietrza. Będą też dwukolorowe felgi o specjalnym wzorze. Większość klientów pewnie chętnie poznałaby wygląd również uboższych odmian. Na to trzeba jednak jeszcze trochę poczekać.
Oficjalna premiera jeszcze w tym miesiącu. Sprzedaż powinna natomiast ruszyć w pierwszym kwartale 2022 roku, choć biorąc pod uwagę kryzys półprzewodnikowy, data rynkowego debiutu może jeszcze ulec zmianie.