[b]Jakub Tujaka, red. WP Motoryzacja, ojciec:[/b] "Uważam, że regulacje w tej sprawie są niezbędne, ale kaski powinny być w jakiś sposób certyfikowane. Paski nie mogą robić krzywdy po zsunieciu się skorupy, a zapięcie powinno wytrzymać silne szarpniecia. Wracając do obowiązku. Jeżdżę na motocyklu i wiem, że wiele osób dorosłych nie traktuje poważnie kwestii bezpieczeństwa, dlatego jasno postawiona sprawa i kara za nie przestrzeganie przepisu powinna być ustalona. Wszystko dla bezpieczeństwa. Nawet jak taki kask uratuje jedno życie, to warto. Dlatego jestem za obowiązkiem."
[b]Tomasz Budzik[/b][b], red. WP Motoryzacja, ojciec dwójki dzieci:[/b] "Mam mieszane uczucia. Z jednej strony wierzę w wolność osobistą i brak konieczności narzucania praw, które nie wpływają na bezpieczeństwo innych. Z tego punktu widzenia nie powinno się nikogo zmuszać do noszenia kasków. Z drugiej strony, co dziecko jest winne lekkomyślności rodziców? Jestem na etapie nauki samodzielnej jazdy mojego syna właśnie i on jeździ w kasku. Zawsze jeździł. Córka chce rolki i jak będzie do tego gotowa, to też będzie jeździć w kasku.
Wiadomo, że dzieci nie mają dobrej techniki jazdy i łatwo mogą zrobić sobie krzywdę bez udziału osób trzecich. Osobiście odnoszę wrażenie, że właśnie w takich sytuacjach kask może być najbardziej przydatny. W razie potrącenia przez samochód tak niskiej osoby jak dziecko, jak w banku mamy poważne urazy narządów, więc żeby dziecko było bezpieczne, a przynajmniej bezpieczniejsze, musiałoby nosić pełny kostium motocyklisty. Uważam, że wprowadzenie obowiązku jest słuszne, ale tylko dla dzieci, choć sam też jeżdżę w kasku."