Seat podgrzewa atmosferę przed debiutem nowego Leona. Techniczny brat zaprezentowanego niedawno Volkswagena Golfa ósmej generacji oraz nowej Škody Octavii zadebiutuje 28 stycznia 2019 roku - to już pewne. Czego powinniśmy się spodziewać?
Zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami wysnutymi na podstawie fotografii szpiegowskich, Leon będzie kontynuował linię stylistyczną zapoczątkowaną przez największego SUV-a marki, jakim jest Tarraco. Tutaj również znajdziemy trapezoidalna atrapę chłodnicy, przednie reflektory o niemal identycznym kształcie czy tylne światła połączone modnym ostatnio, świetlnym pasem LED, biegnącym przez klapę bagażnika.
All-new SEAT Leon lights the way in the segment
W krótkiej zapowiedzi pojawia się również zaciemnione wnętrze nowego Leona, które sprawia wrażenie bardzo podobnego do tego z Octavii i Golfa. Cyfrowy zestaw wskaźników zdaje się stanowić jedność z dużym, centralnym wyświetlaczem multimediów, a szeroki tunel środkowy z minimalistycznym przełącznikiem automatycznej skrzyni biegów sugeruje zastosowanie bezpołączeniowej technologii drive-by-wire. Oczywiście nie brakuje również ambientowego oświetlenia, które było już wyróżnikiem obecnej generacji modelu.
Trójramienna kierownica z grubym wieńcem i widoczne przez chwilę logo FR utwierdzają nas w przekonaniu, że nowy Leon nie zatraci swojego lekko sportowego charakteru. Tym bardziej że w planach jest ciekawa, hybrydowa wersja o mocy nawet 240 KM pozycjonowana poniżej Cupry. Mamy nadzieję, że niebawem poznamy więcej szczegółów, którymi na pewno się z wami podzielimy.