Obecna, trzecia już generacja Lexusa IS jest z nami od 2013 roku. Zdecydowanie więc najwyższy czas na następcę. Wielbiciele marki ucieszyli się więc, gdy 1 czerwca świat obiegła wieść o premierze kolejnej odsłony, planowanej na wtorek 9 czerwca. Dziś wiemy już, że żadnej premiery nie będzie.
Trudno powiedzieć, dlaczego władze Lexusa zmieniły zdanie w tak krótkim czasie, ale nietrudno domyślać się, że są to zapewne pośrednie skutki epidemii koronawirusa. Niestety Japończycy, póki co nie pochwalili się nowym terminem planowanego debiutu.
Nowy Lexus IS ma rywalizować przede wszystkim z niemiecką trójcą premium w postaci Audi A4, BMW Serii 3 oraz Mercedesa Klasy C. Czego powinniśmy się spodziewać? Trudno powiedzieć, bo nadal wiemy niewiele.
Choć czwarta generacja IS-a miała debiutować niebawem, wciąż brakuje przecieków, czy choćby zdjęć szpiegowskich przedstawiających egzemplarze testowe. Wiadomo jednak, że auto będzie bazować na platformie TNGA-L wykorzystywanej m.in. w najnowszych modelach Toyoty.
W sieci pojawiła się też oficjalna zapowiedź przedstawiająca tylną część nadwozia z charakterystycznym oświetleniem LED połączonym świetlnym pasem biegnącym przez całą klapę bagażnika. To rozwiązanie, które znamy już chociażby z crossovera UX. Czym jeszcze skusi nowy IS? Czekamy niecierpliwie na kolejne wieści z Japonii.