Oto GT-R50 stworzony we współpracy z włoskim studiem projektowym Italdesign. Auto powstało, by uczcić 50. urodziny sportowego Nissana i poza unikatowym wyglądem wyróżnia się także imponującą mocą podkręconego silnika V6 o pojemności 3,8 litra. Dzięki dwóm turbosprężarkom o wysokiej wydajności jednostka ta generuje aż 710 KM i 780 Nm.
Włoscy styliści zrobili wszystko, by R50 maksymalnie wyróżniał się na tle standardowego GT-R'a. Widać to szczególnie w tylnej części nadwozia, gdzie pierwsze skrzypce gra potężne skrzydło i ciekawe oświetlenie w postaci okrągłych, minimalistycznych lamp LED. Dyfuzor wystylizowano już bardziej zachowawczo niż spojler. Nie brakuje również dwóch końcówek wydechu o sporej średnicy.
Z przodu natomiast uwagę przykuwają reflektory z poziomymi pasami LED, zachodzące wysoko na maskę. Bardzo charakterystyczny jest też zderzak z pokaźnym wlotem powietrza i splitterem. Całość wykonano z nielakierowanego włókna węglowego. Szkoda tylko, że nadal nie wiemy, jak wygląda wnętrze, a nietrudno się domyśleć, że kabina, tak jak nadwozie, będzie sporym zaskoczeniem.
Więcej szczegółów poznamy zapewne bliżej oficjalnej premiery, a tę zaplanowano na marcowy salon w Genewie, gdzie Nissan będzie hucznie świętował pół dekady swojej sportowej historii. Chętni już teraz jednak mogą dokonywać rezerwacji. Trzeba się spieszyć, gdyż produkcja będzie ograniczona do zaledwie 50 sztuk. Każda z nich ma kosztować minimum 990 tysięcy euro, co w przeliczeniu daje około 4,2 mln złotych. Cóż, wyjątkowość musi kosztować.