Niedawno informowaliśmy o nietypowej sytuacji. Rada Ministrów uchwaliła rozporządzenie, które zmieniło termin zapłaty mandatu (na do 14 dni) i metodę płatności. Oznaczało to, że policja, straż miejska i inne służby muszą korzystać z blankietów przygotowanych według nowego wzoru, a tych nie mają.
Nowe przepisy zakładały, że druczki powinny pojawić się najpóźniej 1 września 2019 roku. Jak donosił wtedy dziennik.pl, druczków nie ma i nie wiadomo, kiedy będą. Bez odpowiednich blankietów służby nie mogłyby karać za przewinienia. Co więcej, funkcjonariusze nie mogli się dowiedzieć, kiedy mogą się spodziewać nowych mandatów.
W pewnym sensie sprawa została rozwiązana. Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", pojawił się projekt, który wydłuża ważność stosowanych obecnie druczków. Zamiast zdezaktualizować się 1 września, będą ważne przez 36 miesięcy. Odpowiednie dokumenty trafiły już do Rządowego Centrum Legislacyjnego.
Tak naprawdę to dobra wiadomość. Zmiana druczków mandatowych wiąże się z kosztami. Nie tylko trzeba je zaprojektować, wydrukować oraz wprowadzić do obiegu, ale też należy zniszczyć nieważne blankiety. Ponadto, w ten sposób rząd oszczędza sobie kłopotu oraz dba, by wpływy do budżetu nie ustały. Tylko w 2018 roku kary nałożone na kierowców skumulowały się do 400 mln zł.