Kierowca zauważył "masło" pod korkiem oleju. Wiadomo, co się stało

Żółtawa masa pod korkiem wlewu oleju potrafi wystraszyć kierowcę, bo wygląda jak masło lub majonez. W wielu przypadkach nie oznacza jednak poważnej awarii, tylko skutek jazdy na zbyt krótkich odcinkach i niedogrzewania silnika. Tego objawu nie warto mimo wszystko ignorować, bo może odbić się na trwałości jednostki napędowej.

"Masło" w oleju silnikowym"Masło" w oleju silnikowym
Źródło zdjęć: © Autokult, zdjęcie czytelnika

Zaniepokojony kierowca podczas kontroli oleju zauważył na wlewie i pod korkiem żółtą, tłustą substancję. Podobne ślady pojawiły się także na bagnecie, co dodatkowo podsyciło obawy, że w silniku dzieje się coś poważnego.

Pierwsze skojarzenie było typowe: podejrzenie awarii uszczelki pod głowicą. Po kilku pytaniach o sposób użytkowania auta okazało się jednak, że samochód służy głównie do dojazdów do pracy na odcinku niespełna 10 km. Taka krótka jazda trwa tylko kilka minut, przez co silnik zwykle łapie temperaturę, ale nie osiąga pełnego rozgrzania.

W takich warunkach w silniku łatwo o skraplanie się wody na metalowych elementach. Gdy wilgoć miesza się z olejem, powstaje jasna "papka", którą jedni nazywają masłem, a inni majonezem – i rzeczywiście przypomina oba produkty. To zjawisko bywa naturalne przy niedogrzewaniu, ale jego konsekwencje mogą być niekorzystne, bo obecność wody w oleju pogarsza ochronę silnika przed tarciem.

Co zrobić, gdy pojawi się "masło" w oleju?

Najważniejsze to nie wpadać w panikę i nie podejmować od razu decyzji o kosztownej naprawie silnika. Rozsądnym krokiem jest dłuższa przejażdżka – około 30 minut – tak, by jednostka napędowa dobrze się rozgrzała. Warto też odejść na moment od codziennej jazdy na niskich obrotach i używać w trakcie przejazdu średnich, czyli zmieniać biegi nieco później niż zwykle.

Po takim teście w opisywanym przypadku spora część "masła" zniknęła, a temperatura silnika utrzymywała się na prawidłowym poziomie. To wskazywało, że źródłem problemu jest niedogrzewanie silnika, a nie awaria uszczelki pod głowicą. Mimo uspokojenia sytuacji zalecono wymianę oleju, bo woda w układzie smarowania nie pomaga w ochronie elementów pracujących pod obciążeniem.

Jak zapobiegać i kiedy zachować większą czujność?

Tego typu osad najczęściej pojawia się od jesieni do wiosny, gdy temperatury – szczególnie rano – są niskie i silnik pracuje w niekorzystnych warunkach termicznych. Latem podobny objaw powinien już zapalić kierowcy lampkę ostrzegawczą, bo przy wyższych temperaturach "masło" w oleju zdarza się rzadziej.

W praktyce pomaga zmiana nawyków choćby raz w tygodniu: dłuższa trasa albo bardziej dynamiczna jazda, która pozwoli porządnie dogrzać jednostkę. Warto też uważnie obserwować, czy problem wraca. Jeśli mimo takich przejazdów sytuacja się nie poprawia, można rozważyć zmianę oleju na inny niż używany dotychczas.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ