Nie ignoruj znaku A-18b. Największe zagrożenie jest jesienią

Policja ostrzega kierowców, którzy przejeżdżają przez zalesione tereny. Właśnie teraz szczególnie poważnie należy brać znak ostrzegający przed dzikimi zwierzętami. Wypadek może mieć groźne konsekwencje, a ubezpieczyciel nie zawsze pokryje szkody.

Kierowca ma obowiązek udzielić pomocy rannemu zwierzęciu - choćby poprzez wezwanie służbKierowca ma obowiązek udzielić pomocy rannemu zwierzęciu - choćby poprzez wezwanie służb
Źródło zdjęć: © Policja
Tomasz Budzik

Uwaga na zwierzęta

"Jesień to czas, w którym zwierzęta leśne wędrują w poszukiwaniu pożywienia oraz nowego miejsca bytowania. Szczególnie często można je (wtedy – przyp. red.) spotkać w okolicach lasów. Zderzenie nawet z niewielkim zwierzęciem może mieć tragiczne skutki, dlatego kierowcy powinni być wyjątkowo ostrożni" - powiedziała w rozmowie z PAP rzeczniczka Podkarpackiej Policji podinsp. Marta Tabasz-Rygiel.

Dzikie zwierzęta są najbardziej aktywne po zmroku i o świcie. Należy pamiętać, że wiele z nich porusza się w stadach. Jeśli jedno przebiegnie jezdnię, to bardzo prawdopodobne jest, że za chwilę na asfalt wtargnie ich więcej. Zderzenie może być groźne nie tylko dla zwierząt, ale i dla ludzi. Do rzadkości nie należą wypadki, w których potrącone zwierzę wpada przez przednią szybę auta do kabiny pasażerskiej. Niebezpieczeństwo związane jest z samą masą czworonoga, ale też – w przypadku niektórych gatunków – z faktem, że poroże może ranić pasażerów.

Na wielu trasach prowadzących przez tereny leśne napotkamy znak A-18b. To żółty trójkąt z czarną sylwetką przebiegającego kozła sarny. Nie warto go ignorować. "Znak A-18b nie tylko ostrzega kierowcę o możliwości napotkania na drodze dzikich zwierząt, ale także nakłada na niego obowiązek jazdy z zachowaniem szczególnej ostrożności. Jesteśmy zobowiązani do zwolnienia i bacznego przyglądania się sytuacji na drodze. Kierowca w każdej chwili musi być gotowy do awaryjnego hamowania" – podkreśliła policjantka.

W 2020 r. policja odnotowała 188 wypadków ze zwierzętami. W ich wyniku zginęło 13 osób
W 2020 r. policja odnotowała 188 wypadków ze zwierzętami. W ich wyniku zginęło 13 osób © Filip Buliński

W razie kolizji należy zjechać na pobocze i oznaczyć miejsce trójkątem ostrzegawczym. Następnie o miejscu i okolicznościach zdarzenia należy powiadomić służby. A co z odszkodowaniem?

O pieniądze nie jest łatwo

Jeśli nie posiadasz polisy AC, o odszkodowanie będzie trudno. Nie znaczy to jednak, że sprawa jest od razu przegrana. Bardzo ważne jest zawsze wezwanie na miejsce policji. Funkcjonariusze sporządzą notatkę, która może potem stać się podstawą do roszczeń u ubezpieczyciela. Czyjego? Na to pytanie — niestety — kierowca musi odpowiedzieć sam.

Tu wracamy do wspomnianej wcześniej kwestii oznakowania drogi. Jeśli do zderzenia ze zwierzęciem doszło na odcinku drogi, który nie jest opatrzony znakiem A-18b, o odszkodowanie możemy zwrócić się do zarządcy drogi. To na nim ciąży obowiązek utrzymania jej w należytym stanie. Pod tym terminem kryje się również zapewnienie odpowiedniego oznakowania. Jeśli go nie ma, a dojdzie do potrącenia dzikiego zwierzęcia, ubezpieczyciel zarządcy drogi będzie musiał zapłacić.

A co jeśli kolizja zdarzy się na odcinku opatrzonym znakiem A-18b? Wtedy na pieniądze z OC zarządcy drogi nie ma co liczyć. Jedyną szansą jest zwrócenie się do lokalnego koła łowieckiego. Jeśli w czasie zdarzenia na używanych przez koło terenach leśnych prowadzono polowanie, mogło dojść do spłoszenia zwierzęcia, które ostatecznie znalazło się pod kołami samochodu. Koła łowieckie muszą się na taką okoliczność ubezpieczać, co pozwala kierowcy na zaadresowanie roszczeń. W praktyce takie przypadki zapewne należą jednak do rzadkości.

Widząc znak A-18b, zwolnij i uważaj także na to, co dzieje się poza jezdnią. Ignorując ten znak, narażasz się na wypadek i brak odszkodowania za powstałe wskutek tego zdarzenia zniszczenia. Lepiej więc chyba zdjąć nogę z gazu.

Wybrane dla Ciebie
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥