Nastąpił przełom w bateriach. Firma podała datę premiery auta
Samochody elektryczne mają wiele zalet, ale ich słabością w oczach wielu kierowców pozostaje kwestia zasięgu. Ten problem mają zlikwidować akumulatory trakcyjne z elektrolitem w postaci ciała stałego. Prace nad tym rozwiązaniem trwają od lat, ale podobno nastąpił przełom.
Sto lat temu samochody spalinowe wyparły zaprzęgi konne, ponieważ okazały się lepszą ofertą dla osoby potrzebującej własnego transportu. Dziś jesteśmy świadkami kolejnej zmiany z samochodami elektrycznymi w roli głównej, ale wciąż niewielu kierowców jest skłonnych powiedzieć, że auto na prąd jest na co dzień lepsze od spalinowego. Problemem jest oczywiście zasięg. Ten wyraźnie wzrósł w ostatnich latach, ale nie jest jeszcze na tyle duży, aby swobodnie traktować samochód elektryczny jako jedyny w rodzinie. Wszystko zmienić mogą akumulatory trakcyjne z elektrolitem w postaci ciała stałego i wygląda na to, że branża minęła właśnie istotny kamień milowy.
Jak informuje "Automotive News Europe", związana z Volkswagenem firma QuantumScape dokonała otwarcia Eagle Line. Pod tą skromną nazwą kryje się wysoce zautomatyzowana eksperymentalna linia produkcyjna baterii z elektrolitem w postaci ciała stałego. Obiekt mieszczący się w kalifornijskim San Jose może stać się początkiem obiecującej przyszłości aut na prąd.
Już w 2024 r. firma informowała o testach eksperymentalnych akumulatorów, polegających na tysiącu cykli naładowania i rozładowania. Miałoby to odpowiadać przejechaniu samochodem ok. 500 tys. km. Spadek pojemności wyniósł wówczas ok. 5 proc., co było rewelacyjnym wynikiem. Oczywiste jest, że przełożenie jednostkowego rozwiązania na komercyjny produkt to poważny problem. Na razie Eagle Line ma wyprodukować próbną serię baterii. Czas pokaże, dokąd zaprowadzi to branżę. To jednak nie wszystko.
Exlantix ES z bliska. Chińska limuzyna za ponad 300 tys. zł!
Interesujące wieści napłynęły również z firmy Karma Automotive. Amerykańska marka związana z chińskim kapitałem ogłosiła, że podpisała umowę z Factorial Energy na pierwsze w USA komercyjne użycie samochodowych akumulatorów trakcyjnych z elektrolitem w postaci ciała stałego. Bateria ma znaleźć się w modelu Karma Kaveya, który zadebiutuje pod koniec 2027 r.
Jeśli stałoby się to prawdą, oznaczałoby to również dobre wieści dla Europejczyków. Firma Factorial Energy współpracuje również z Hyundaiem, Kią, Stellantisem czy Mercedesem. Warto przypomnieć, że samochód ostatniej z tych marek – ściślej model EQS z eksperymentalną baterią o elektrolicie w postaci ciała stałego – w 2025 r. pokonał bez ładowania trasę ze Stuttgartu do Malmo w Szwecji. To 1205 km, a auto wskazywało jeszcze na blisko 140 km zasięgu.
Firm, które zapowiedziały samochody z akumulatorami trakcyjnymi o elektrolicie w postaci ciała stałego, jest więcej. Chińskie Chery twierdzi, że będzie mieć to rozwiązanie w 2027 r. Toyota – pod koniec 2027 lub w 2028 r. BYD ma pokazać takie auto w 2027 r., ale masowa produkcja ma ruszyć w 2030 r. BMW zapowiada komercyjne samochody po 2030 r., a Stellantis zamierza pokazać demonstracyjne auta z tą technologią jeszcze w 2026 r.
Technologia stałego elektrolitu pozwoli na uzyskanie większej gęstości przechowywania energii. W praktyce będzie to oznaczało, że samochód elektryczny będzie mógł mieć o wiele większy zasięg niż obecnie lub przy takim samym zasięgu będzie miał o wiele mniejsze i lżejsze baterie.