Nadchodzi nowe Alpine A110. Rzeźba zdradza kształt francuskiego coupe
Nadchodzi nowe Alpine A110. Rzeźba zdradza kształt francuskiego coupe
Alpine pokazało rzeźbę zapowiadającą kolejną generację modelu A110. Jego oficjalna prezentacja ma nastąpić po debiucie artystycznej instalacji, który odbędzie się na targach motoryzacyjnych w Paryżu. Chociaż elektryczny napęd auta jest przesądzony, konstruktorzy chcą zachować niską masę i sportowy charakter.
Alpine przygotowuje się do pokazania następcy kultowego A110. Zamiast klasycznego prototypu firma przedstawiła rzeźbę, która pokazuje kierunek stylistyczny przyszłego modelu. Instalację będzie można oglądać od 12 października podczas Paris Motor Show 2026. Samochód produkcyjny zostanie pokazany później.
Pierwsze zdjęcia rzeźby przykrytej płachtą sugerują, że z profilu samochód nie zmieni się diametralnie. Szczególnie od słupka A linia będzie bardzo podobna do spalinowego A110. Zauważalnie dłuższy będzie natomiast tył. Z kolei z przodu doczekamy się najprawdopodobniej znów nisko osadzonych świateł z wyraźnym wybrzuszeniem na masce.
DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Wielu purystów nie będzie zadowolonych z faktu, że nadchodząca generacja Alpine A110 przejdzie na napęd elektryczny. Producent chce jednak, aby zmiana układu napędowego nie oznaczała rezygnacji z filozofii lekkiego auta dla kierowcy. Nowy model powstaje od podstaw na aluminiowej platformie opracowanej z myślą o samochodach sportowych.
Jednym z najważniejszych elementów konstrukcji będzie instalacja elektryczna o napięciu 800 V. Alpine umieści akumulatory w dwóch częściach samochodu: z przodu i z tyłu. Taki układ ma pomóc zachować proporcje charakterystyczne dla A110 oraz rozkład mas wynoszący 40:60 między przednią a tylną osią.
Inżynierowie nie zdecydowali się więc na pojedynczy, duży pakiet zamontowany wyłącznie pod podłogą. Ogniwa rozmieszczono wokół kabiny, aby utrzymać niską sylwetkę auta. Według Alpine rozwiązanie powinno przełożyć się na zwinność zbliżoną do tej, którą oferuje obecna, spalinowa wersja modelu.
Mimo obecności dwóch silników, napęd ma trafiać wyłącznie na tył. System wektorowania momentu obrotowego ma poprawiać zachowanie auta w zakrętach i podkreślać sportowy charakter konstrukcji. Producent nie podał jeszcze pełnej specyfikacji, ale zapowiedział zasięg przekraczający 550 km.
Deklarowany zasięg nie ma służyć wyłącznie rywalizacji na papierze. Alpine ustaliło taki cel, aby elektryczne A110 mogło przejechać trzy okrążenia Nürburgringu z pełnym wykorzystaniem osiągów. To pokazuje, że podczas projektowania priorytetem pozostaje nie tylko liczba kilometrów na jednym ładowaniu, lecz także zachowanie auta podczas intensywnej jazdy.
Szczegóły techniczne pozostają jednak nadal tajemnicą. Wiadomo natomiast, że firma określa nowy model jako pierwszy prawdziwie elektryczny samochód sportowy. Czy tak faktycznie będzie? To się okaże podczas pierwszych testów.
Silnik spalinowy w nowym Alpine A110? Nie jest to wykluczone
Chociaż planowany napęd elektryczny nie napawa optymizmem purystów, producent twierdzi, że platformę przygotowano w taki sposób, aby potencjalnie mogła przyjąć także napęd spalinowy. Philippe Krief, dyrektor generalny Alpine, powiedział w rozmowie z Autocar, że konstrukcja uwzględnia taką możliwość. Po odpowiednich modyfikacjach mogłyby się w niej znaleźć silnik, skrzynia biegów, zbiornik paliwa oraz pozostałe elementy potrzebne do stworzenia wersji z jednostką spalinową.
Nie oznacza to jednak zapowiedzi nowego benzynowego A110. Priorytetem Alpine pozostaje odmiana elektryczna. Producent zachowuje taką opcję między innymi z myślą o rynkach poza Europą, w tym o Stanach Zjednoczonych, gdzie przepisy dotyczące emisji są mniej restrykcyjne.
Filip Buliński
Petrolhead od urodzenia. Przed „mama” nauczyłem się mówić „brum-brum”. Choć fascynuje mnie klasyczna motoryzacja, nie gardzę także tą nową. Cenię pragmatyzm, ale ponieważ nuta szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, lubię latem zmierzwić czuprynę w kabriolecie lub posłuchać dobrej składanki skomponowanej przez „płaskie sześć” lub „widlaste osiem” cylindrów. W wolnym czasie chwytam za snowboard, rakietę do tenisa lub szoty na żaglówce.