Jakie auto kupiłbym za ok. 100 tys. zł, które nie jest "chińczykiem"?

Chińczycy doskonale wykorzystali sytuację rynkową, która nie dawała możliwości kupna nowego auta przez przeciętną rodzinę. To wymusiło cięcia u "starych" producentów, przez co można znaleźć naprawdę fajne auta w okolicach 100 tys. zł.

honda jazzhonda jazz
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Mateusz Lubczański

Doskonale rozumiem, dlaczego "chińczyki" tak szybko pojawili się licznie na polskich drogach. Podczas gdy segment budżetowy okupowała jeszcze Dacia, tak reszta producentów zrezygnowała z aut segmentu A i B, kierując się w stronę wyższych marż. A Chińczycy oferowali już wszystko – grzane fotele, szklany dach, tapicerkę, która mogła uchodzić za skórę ekologiczną. I to wszystko w przystępnej cenie.

Po takim kuble zimnej wody reszta producentów wzięła się do pracy i zaczęła cięcia w cennikach. Dlatego też testowanego przeze mnie niedawno Renault Captura, z fabryczną instalacją gazową i dobrym wyposażeniem, możesz kupić za 107 tys. zł! Co jeszcze znalazłoby się na mojej liście?

Geniusz ergonomii, czyli Honda Jazz

Jestem zakochany w tym aucie od momentu pierwszej przejażdżki, ale początkowe ceny były astronomicznie wysokie – doskonale pamiętam, gdy importer w 2020 r. ogłosił ceny na poziomie 93 900 zł. Były to czasy przedinflacyjne, a już COVID-owe, więc wówczas taka kwota za Jazza po prostu szokowała, a na konferencji prasowej zapadła niezręczna cisza.

Dziś fabrycznie nowe Jazzy są dostępne za 101 900 zł. Dużo, ale trzeba pamiętać, że auto ma niezwykle wydajny układ napędowy (ok, 3,5 l/100 km w mieście), jest niesamowicie pojemny dzięki unoszonym tylnym fotelom Magic Seats oraz, jak to Jazz, nie straci dużo na wartości.


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra

Dacia musiała się tu znaleźć

Dacia Sandero Stepway Eco-G 120 auto
Dacia Sandero Stepway Eco-G 120 auto © WP

Zamiast mówić kolejny raz o Dusterze, zwrócę waszą uwagę na Sandero Stepway. Technicznie jest to wcześniejsze Renault Clio. Nawet jeśli wybierzecie "uterenowioną" (przynajmniej wizualnie) wersję, nie przekroczycie 90 700 zł. Do wyboru jest silnik z instalacją gazową (fabryczną) lub 150-konna hybryda, która oparta jest na jednostce o pojemności 1,8 l (!). Jakby nie patrzeć, koszty pokonania 100 kilometrów są najniższe na rynku. Sama marka może pochwalić się wysoką lojalnością klienta oraz rozbudowaną siecią serwisową.

Kia Stonic po liftingu nie tylko dobrze wygląda

Nowa Kia Stonic
Nowa Kia Stonic © Materiały prasowe

Kia ekspresowo odświeżyła stylistycznie swoją linię modelową, włącznie ze Stonikiem. To nieco wyższy hatchback, który przyjął się na polskim rynku. Na korzyść Kii przemawia świetnie wykonane wnętrze z nowymi multimediami, a cały projekt sprawdziłby się w większych i droższych modelach. Jeśli stawiamy na wyposażenie i chcemy zostać poniżej psychologicznego limitu 100 tys. zł, musimy wybrać skrzynię manualną.

Przewrotnie: Suzuki Vitara, czyli auto jak dawniej

Suzuki Vitara FL
Suzuki Vitara FL © Suzuki | Patryk_Ptak_Photography

Suzuki nie jest najmłodszym samochodem w tym zestawieniu, ale ma niezaprzeczalne zalety: jest prostą, lekką konstrukcją, praktycznie bezawaryjną i tanią w utrzymaniu. Wadą jest raczej nieistniejące wyciszenie i fakt, że jest "autem jak dawniej". Obecnie samochody są mocno rabatowane – i mają pełny pakiet systemów bezpieczeństwa, w tym z ostrzeganiem o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu.

Seat stracił na rzecz Cupry, ale to dobra wiadomość dla klientów

Seat Arona (2026)
Seat Arona (2026) © WP Autokult | Aleksander Ruciński

Seat stracił na znaczeniu w Grupie Volkswagena, ale to oznacza, że Arona (lub klasyczna Ibiza) są naprawdę dobrze wycenione. Za około 100 tys. zł można znaleźć auto z litrowym silnikiem o mocy 115 KM i automatyczną skrzynią biegów w środkowej wersji wyposażenia Style Plus. Nawet jeśli marka zniknie za kilka lat, problemów z częściami nie będzie – to przecież bliźniaki w Grupie Volkswagena.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE