Niemiecki gigant ostrzega. Cykl życiowy aut może ulec skróceniu

Kosztowne naprawy baterii mogą skrócić okres użytkowania samochodów elektrycznych. Jak informuje "Automobilwoche", Rupert Hoellbacher, szef Bosch Mobility Aftermarket, uważa, że przyszłość starszych aut będzie zależała od opłacalności wymiany i regeneracji podzespołów.

Linia montażowa akumulatorówLinia montażowa akumulatorów
Źródło zdjęć: © WP Autokult | Filip Buliński
Filip Buliński

Naprawa baterii zamiast wymiany całego pakietu

Największym wyzwaniem w samochodach elektrycznych jest koszt baterii trakcyjnej, czyli najdroższego podzespołu takiego pojazdu. Awaria nie zawsze wymaga jednak instalacji kompletnego, nowego pakietu. Bosch wskazuje, że część problemów można usunąć przez naprawę lub wymianę poszczególnych modułów.

Takie rozwiązanie ma szczególne znaczenie po zakończeniu gwarancji. W przypadku starszego auta pełna wymiana baterii może okazać się nieopłacalna, nawet jeśli pozostałe podzespoły nadal działają prawidłowo. Ekonomiczny okres eksploatacji pojazdu zakończy się wtedy wcześniej niż jego rzeczywista trwałość mechaniczna.


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra

Rupert Hoellbacher podkreślił znaczenie rynku części zamiennych i niezależnych serwisów. Jeżeli warsztaty będą mogły diagnozować usterki, naprawiać moduły oraz wymieniać elementy baterii w rozsądnej cenie, samochody elektryczne zachowają użyteczność także długo po wygaśnięciu fabrycznej gwarancji.

"Jeśli nie uda nam się sprawić, by naprawa lub wymiana akumulatorów stały się opłacalne finansowo, odpowiedź brzmi jednoznacznie: przewidywany okres eksploatacji samochodów ulegnie skróceniu. Oznaczałoby to nie tylko utratę potencjału na rynku części zamiennych i usług serwisowych, ale także wyraźny krok wstecz w zakresie zrównoważonego gospodarowania, ponieważ wiele podzespołów pojazdów zaprojektowano z myślą o znacznie dłuższym okresie użytkowania. Dlatego też recykling i naprawy stanowią kluczowe wyzwania dla całej branży" – powiedział Rupert Hoellbacher w rozmowie z Automobilwoche.

Elektryfikacja bez samochodów jednorazowego użytku

Znaczenie opłacalnych napraw rośnie wraz z cenami nowych pojazdów i kosztami stosowanych w nich technologii. Nawet samochód z przebiegiem liczonym w setkach tysięcy kilometrów nie musi być zużyty. Problem pojawia się wtedy, gdy wymiana baterii albo innego dużego podzespołu staje się niewspółmiernie droga.

Rynek samochodów spalinowych przez lata wypracował możliwość regenerowania układu napędowego i jego kluczowych podzespołów. Szeroka dostępność części pozwala nadal użytkować starsze pojazdy. Według przedstawionego stanowiska sektor aut elektrycznych potrzebuje podobnego modelu, dostosowanego do baterii i elektroniki wysokonapięciowej.

Choć w samochodzie elektrycznym potencjalnie może zepsuć się mniej elementów niż w spalinowym, kosztowna usterka akumulatora pozostaje istotnym ryzykiem. Bez ekonomicznie uzasadnionej naprawy pojazd zdolny do dalszej jazdy może trafić do demontażu tylko dlatego, że usunięcie pojedynczej awarii przestanie się właścicielowi opłacać.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!