Pomylili Warszawę z USA. Wpadkę zobaczyli na całym świecie
Pomylili Warszawę z USA. Wpadkę zobaczyli na całym świecie
Max Verstappen zaskoczył swoich fanów podczas prezentacji swojego nowego kasku. Nie chodzi jednak tylko o jego malowanie. W materiałach promocyjnych z nieznanego powodu umieszczono bowiem ujęcia z Warszawy.
Max Verstappen pokazał nowy kask na wyścigi w USA. Miało być Miami, a w tle Warszawa
Najlepszych kierowców w historii Formuły 1 można rozpoznać po wielu rzeczach — bolidach, w których zdobywali mistrzostwa, po stylu jazdy, po słynnych wypowiedziach, a także po kaskach. Ich personalizacja jest sposobem na wyrażenie swojej tożsamości, a czasem również na puszczenie oczka do fanów.
Z okazji nadchodzącego Grand Prix Miami 2024 wyjątkową wersję swojego kasku postanowił przygotować Max Verstappen. Trzykrotny mistrz świata i obrońca tytułu będzie występować w nim podczas trzech rund na amerykańskiej ziemi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta Wrzechstronności
W oczy najmocniej rzucają się emblematy Holendra, czyli logo z lwem i jego inicjały, pokryte chromem, amerykańska flaga ładnie wkomponowana w cały projekt, a także bardzo przyjemne dla oka odcienie niebieskiego zestawione z czernią. Oczywiście nie brakuje również wszędobylskich sponsorów.
Fanom Verstappena, a także ogólnie wielbicielom Formuły 1, nowy kask rzeczywiście przypadł do gustu. Wraz z jego zdjęciami, do sieci trafiły również nagrania promujące wspomniany projekt. Wtedy też wielu obserwujących wpadło w sporą konsternację.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Max Verstappen - USA 2024 Helmet
Max Verstappen pokazał kask na wyścigi w USA. Fani pytają: "Co tam robi Warszawa?"
W klipie, który miał być hołdem dla Stanów Zjednoczonych, ni stąd, ni zowąd pojawiły się ujęcia z Warszawy. W pierwszej chwili można byłoby pomyśleć, że być może osoba przygotowująca film wzięła ujęcia losowego miasta, by wypełnić nimi te parę dodatkowych sekund.
Możemy jednak zauważyć moment, w którym w nowy kask kierowcy Red Bulladosłownie pozuje na tle panoramy Warszawy. Kilka sekund później w kolejnym kadrze już bardzo wyraźnie widać Pałac Kultury i Nauki, Varso Tower czy Novotel.
Chociaż pojedynczy fani zza granicy od razu zauważyli, że coś tu nie gra, dopiero żywiołowa reakcja polskich internautów wywołała prawdziwą burzę. Niezależnie od narodowości jednak reakcja jest dokładnie taka sama: dlaczego we wspomnianym filmie zamiast Miami pokazano Warszawę? Wielu fanów — szczególnie tych znad Wisły — czeka z pewnością na odpowiedź, chociaż nie wiadomo nawet, czy w ogóle się ona pojawi.
Kamil NiewińskiDziennikarz
Od zawsze byłem ciekawy świata i od zawsze ciągnęło mnie do jego opisywania. To właśnie dlatego już w liceum zacząłem zbierać doświadczenie w lokalnych mediach w moim rodzinnym mieście. Studiuję na Uniwersytecie Wrocławskim, fascynuje się kulturą, mediami i motoryzacją. Najbardziej jednak ciekawią mnie ludzie i wszystko, co z nimi związane, dlatego uwielbiam dzielić się historiami i samemu je odkrywać.