Nie jest to próba zbudowania wiernej repliki auta z Lego, jak robił to w 2017 roku McLaren, tylko stworzenie wielkiej wersji zestawu z 911 Turbo 3.0. Żeby model mógł stanąć w muzeum w Stuttgarcie, Porsche musiało prawdopodobnie samodzielnie zrobić olbrzymie klocki, które następnie ułożyło zgodnie z instrukcją z pudełka. O ile autko sprzedawane przez Lego wygląda jak samochód, to po przeskalowaniu go ma więcej wspólnego z żabą niż z legendarnym coupé. Zielony kolor, wyłupiaste oczy, jest nawet szeroki uśmiech.
Niemniej, eksponat jest niesamowitą gratką i podejrzewam, że niejedna osoba chciałby postawić coś takiego w swoim salonie. Jak łatwo się domyślić, "samochód" nie ma prawa jeździć, a jego rolą jest po prostu ładnie wyglądać na zdjęciach. Porsche nie ma w planach sprzedawać nietypowego modelu, ale do kupienia jest miniaturowa wersja od Lego. Przychodzi w zestawie z zeskalowaną repliką wyścigowego 911 RSR oraz 3 minifigurkami, a także licznikiem okrążeń.