Mercedes naprawdę poważnie podchodzi do swojej linii samochodów elektrycznych, co widać nie tylko po ostatnich premierach, ale również po ideach przemycanych w samochodach koncepcyjnych. Ogrom szumu zrobił przecież model EQXX, który w domyśle ma gwarantować zasięg na zawrotnym poziomie 1200 km oraz przełomowe technologie mogące rozpocząć nowy rozdział dla elektromobilności.
Wspomniany EQXX był tworzony między innymi z pomocą inżynierów zespołu Formuły 1 Mercedesa. Jak podaje serwis Automotive News Europe, ich wiedza i doświadczenie mają być wykorzystywane częściej. Nie ma żadnych wątpliwości, iż obcowanie z bardzo zaawansowanymi jednostkami hybrydowymi w F1, które mocno opierają się na swojej części elektrycznej, to spore wsparcie przy produkowaniu sportowych elektryków.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Mercedes-AMG GT R - precyzyjne chirurgiczne cięcie
Wsparcie uznanych inżynierów, którzy na motorsporcie zjedli zęby, ma pomóc nie tylko w tworzeniu samochodów o lepszej wydajności. Celem jest bowiem również znaczne skrócenie czasu potrzebnego na rozwój samochodu. Docelowo mówi się nawet o 25 proc. Dzięki temu Mercedes ma nadzieję na dotrzymanie kroku innym markom, które obecnie w pełni skupiają się na elektrykach.