Zamiast licznych wyświetlaczy Jaguar proponuje odważny projekt z masywnym tunelem środkowym, czterema indywidualnymi fotelami i technologią, która ma pozostawać niewidoczna, dopóki nie będzie potrzebna.
Projektanci postawili na rozwiązanie określane jako "technology on demand". Oznacza to, że elektronika nie dominuje wnętrza. Przed kierowcą znajduje się cyfrowy zestaw wskaźników, a centralny ekran odpowiada za obsługę najważniejszych funkcji samochodu. Część elementów sterowania oraz schowków pozostaje ukryta i wysuwa się dopiero wtedy, gdy jest potrzebna.
Najbardziej charakterystycznym elementem kabiny jest ogromny tunel środkowy, który biegnie przez całą długość wnętrza. Nie pełni jedynie funkcji praktycznej – stanowi główny element konstrukcyjny i wizualny kokpitu, dzieląc go na cztery oddzielne strefy. Jaguar świadomie zrezygnował z tylnej kanapy na rzecz czterech indywidualnych foteli, podkreślając luksusowy charakter auta.
Nietypowym rozwiązaniem jest również brak klasycznego lusterka wstecznego. Ponieważ Type 01 nie ma tradycyjnej tylnej szyby, jego rolę przejmuje cyfrowy wyświetlacz ClearSight umieszczony u podstawy przedniej szyby.
Jaguar dużą wagę przywiązał także do materiałów wykończeniowych. Inspiracją dla projektantów był trawertyn – kamień o charakterystycznej fakturze i ciepłej kolorystyce. Motyw ten ma być widoczny zarówno na centralnym tunelu, jak i pozostałych elementach wnętrza. Producent zapowiada również wykorzystanie tkanin o rzemieślniczym charakterze zamiast popularnych błyszczących tworzyw.
Type 01 to zapowiedź nowej ery Jaguara i pierwszy model opracowany zgodnie z zupełnie nową filozofią marki, która ma teraz oferować ultra luksusowe auta elektryczne. Od momentu pokazania konceptu Type 00 budzi to ogromne kontrowersje i dyskusje, czy tak wyraźne zerwanie z przeszłością wyjdzie Jaguarowi na dobre. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że przy spadającej sprzedaży tak duża zmiana ma sens. Pełna premiera produkcyjnego auta odbędzie się 6 października w Nowym Jorku.