[b]M.Ż: MBUX oferuje i będzie oferował coraz więcej usług bazujących na połączeniu z internetem. W niektórych krajach już teraz przez ten system można na przykład zamawiać bilety do kina albo dostawę jedzenia do domu. Mercedes staje się więc nie tylko producentem samochodów, ale i firmą technologiczną. Firmy technologiczne mają jednak to do siebie, że za takie usługi pobierają pieniądze i już wśród producentów samochodów także można zaobserwować ten trend, że po pierwszych trzech latach przedłużenie określonych usług wiąże się z comiesięcznym abonamentem. Czy tak będzie także w przypadku tych nowych, zaawansowanych usług oferowanych przez MBUX?[/b]
S.K: Na tę chwilę wszystkie nowe funkcje MBUX są darmowe i na bieżąco uzupełniane. Nie sposób jednak określić tego, jak sytuacja będzie wyglądała na przykład za pięć lat. Jeśli będziemy widzieli, że praca nad tymi rozwiązaniami pochłania nam niewspółmiernie dużo czasu i energii, a efekty tej pracy są pożądane, to istnieje możliwość, że takie funkcje będą płatne. Na tę chwilę jednak nasza strategia tego nie przewiduje.
[b]M.Ż: MBUX w nowej Klasie S będzie można obsługiwać na szereg sposobów: dotykiem, mową i gestami. Do tej pory z obsługi gestami znane było przede wszystkim BMW, które rozwija tę technologię już od kilku lat. Dlaczego Mercedes także postanowił pójść tą drogą? Czym się różni podejście Mercedesa i BMW w tym zakresie?[/b]
S.K: Rzeczywiście obsługa gestami jest obecna na rynku już od dłuższego czasu i oferuje ją szereg producentów samochodów. My skupiliśmy się na tym, by w przypadku MBUX obsługa gestami była bardzo intuicyjna, wynikała z natury człowieka. Żeby były to takie gesty, których nie trzeba się uczyć. To jest ta różnica, która odróżnia nas od konkurentów. Na przykład ruch ręką do tyłu kabiny spowoduje włączenie oświetlenia tylnych miejsc, bo zapewne czegoś tam szukamy. Przesunięcie ręką pod dachem otworzy panoramiczny szklany dach. Chodzi nam o tego typu intuicyjne zachowania.