Niemiecki tuner Anderson Germany po raz kolejny wziął na swój warsztat Mercedesa CL65 AMG sprzed liftingu. Samochód został poddany zarówno modyfikacjom technicznym jak i stylistycznym. Co odróżnia wersję Grey Stone od auta fabrycznego?
Przede wszystkim 22-calowe czarne felgi, szary matowy lakier oraz ciemne tylne lampy. Ta ostatnia modyfikacja zwykle średnio pasuje do jakiegokolwiek auta, ale tutaj przesadnie nie kuje w oczy. Są tu również elementy wykonane z włókna węglowego – lusterka, nakładki na klamkach, ramki szyb, dyfuzor, atrapa chłodnicy i tylna lotka. Karbonowe ozdobniki są też we wnętrzu, gdzie dominuje biało-czarna tapicerka. To tyle jeżeli chodzi o zmiany stylistyczne, a co zrobiono, żeby poprawić osiągi auta?
W układzie wydechowym pojawił się wydajniejszy reaktor katalityczny. Oprócz tego, zmodyfikowano ECU oraz wymieniono filtry powietrza. Dzięki takim zabiegom moc auta wzrosła z 630 do 670 KM. Prędkość maksymalna w wersji seryjnej wynosiła 250 km/h, a po tuningu firmy Anderson Germany to już 305 km/h. Zapewne poprawił się również sprint od 0 do 100 km/h. Jako, że tunerzy zwykle nie ujawniają dokładnych informacji na ten temat, możemy tylko przypuszczać, że czas potrzebny na osiągnięcie pierwszej setki skrócił się z 4,1 s do około 4,0 s.
Źródło: GTSpirit