CLA 45 AMG przejechał "zielone piekło" w czasie 7:32.070, co dało mu absolutny rekord w kategorii seryjnych sedanów. Co ważne, rekord został ustanowiony przez całkowicie seryjny egzemplarz. Mercedes podkreśla, że samochód nie otrzymał żadnych modyfikacji dotyczących nadwozia, zawieszenia czy układu napędowego. To dokładnie taka sama konfiguracja, jaka trafi do klientów.
Za osiągi odpowiadają trzy silniki elektryczne o osiowym strumieniu magnetycznym. Dwa z nich napędzają tylną oś, a trzeci przednią, tworząc napęd na cztery koła o bardzo precyzyjnym rozdziale momentu obrotowego. Łączna moc układu wynosi 680 KM, co pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,7 sekundy. To wynik, który jeszcze niedawno był zarezerwowany dla supersamochodów.
Nowy CLA jest szybki nie tylko na torze, ale i przy ładowarce. Wykorzystuje architekturę 800 V, dzięki czemu może ładować się z mocą do 330 kW. Producent deklaruje, że uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmuje około 22 minut a zasięg według cyklu WLTP ma wynosić do 670 km.
Mercedes-AMG zadbał także o wrażenia z jazdy. Tryb AMG Force S+ symuluje dźwięk silnika spalinowego oraz zmianę biegów, aby zachować charakter typowy dla modeli z Affalterbach mimo całkowicie elektrycznego napędu.
– AMG narodziło się na torze wyścigowym. Przez blisko 60 lat udowadnialiśmy, że wyścigowe DNA pozostaje fundamentem naszej marki. CLA 45 otwiera nowy rozdział tej historii i jestem przekonany, że nie będzie to ostatni rekord AMG na Nürburgringu – skomentował Stefan Weckbach, szef Mercedes-AMG.