Dziennik "Rzeczpospolita" donosi, że odpowiednie rozporządzenie lada chwila wejdzie w życie. Po konsultacjach, procedowane przepisy są nieco inne niż wcześniej proponowane. Zamiast 28 będzie 21 godzin wykładów, które potrwają nie cztery, a trzy dni. Jednego dnia będzie można odbyć siedem godzin lekcyjnych po 45 minut. Za całość trzeba będzie zapłacić 500 zł.
Co ciekawe, w czerwcu tego roku serwis prawo.pl donosił, że Ministerstwo Infrastruktury miało podnieść koszt takich kursów, a konkretnie podnieść dopuszczalny limit, jakim była kwota 500 zł. Na prośbę WORD-ów miał zostać zwiększony do 2000 zł. Zmiana na miała zostać wprowadzona z początkiem 2023 r.
Nie sześć, a wszystkie znikną z konta
Limit punktów karnych dla kierowcy to 24, ale ci z krótkim stażem (do roku) mają niższy – 20 punktów. Do tej pory przepisy zakładały, że kierowca, który przekroczy dopuszczalny limit punktów musi odbyć egzamin sprawdzający. Jeśli go zda, odzyskuje prawo jazdy. Wcześniej stosowano kursy reedukacyjne polegające na usunięciu z konta sześciu punktów karnych. Było to rozwiązanie dla osób, które uzbierają już sporą ich liczbę, ale nie przekroczą dopuszczalnej.
Kursy reedukacyjne, które miały zniknąć na zawsze z polskiego prawa, jednak wrócą, ale w takiej formie, że umożliwią całkowite wyczyszczenie konta punktów karnych. Po odbyciu całego szkolenia kierowca zaczyna z czystym kontem, ale już na nieco innych zasadach. Jeśli ponownie przekroczy dopuszczalny limit w ciągu pięciu lat, całkowicie straci uprawnienia do kierowania pojazdami. By ponownie wsiąść za kierownicę, będzie musiał odbyć kurs i przejść egzamin na prawo jazdy.