Koniec z astronomiczną opłatą za autostradę? Rząd chce zerwać umowę
Od 11 marca kierowcy "osobówek" poruszający się autostradą między Koninem a Nowym Tomyślem płacą 120 zł. Rząd przygląda się możliwości zerwania umowy ze spółką Autostrada Wielkopolska.
- Te podwyżki zdarzają się zbyt często i ja dlatego poprosiłem GDDKiA, aby przeanalizowała możliwość wypowiedzenia tej umowy - powiedział Dariusz Klimczak na antenie radia RMF FM.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przygląda się sprawie. Pytanie, czy jest to w ogóle możliwe, a jeśli tak – ile będzie kosztować.
Od 11 marca za przejazd każdym z trzech odcinków o długości ok. 50 km trzeba zapłacić: 20 zł za motocykl (wcześniej 19 zł), 40 zł za samochód osobowy o dwóch osiach (wcześniej 37 zł) lub 69 zł dla pojazdów samochodowych o dwóch osiach, z których przynajmniej jedna wyposażona jest w koła bliźniacze, a także dla motocykli i samochodów z przyczepami (wcześniej 63 zł).
Podwyżka oznacza, że kierowca samochodu osobowego za pokonanie odcinka Konin–Nowy Tomyśl zapłaci 120 zł. Warto zauważyć, że w Czechach miesięczna winieta na autostrady kosztuje obecnie 480 koron, czyli ok. 85 zł, zaś w Austrii dwumiesięczna winieta kosztuje 32 euro, czyli ok. 137 zł. W tym kontekście nie sposób nazwać ceny za autostradę A2 inaczej niż astronomiczną.
Nowe stawki za autostradę A2 przewidują też 105 zł za każdy z trzech odcinków dla pojazdu trzyosiowego, 160 zł dla pojazdów o liczbie osi większej niż trzy oraz 400 zł dla pojazdu ponadnormatywnego.