Ministerstwo szykuje wyższe kary dla jeżdżących bez prawa jazdy. Chce walczyć z cwaniakmi

Utrata dokumentu nie zawsze oznacza zatrzymanie uprawnień.
Utrata dokumentu nie zawsze oznacza zatrzymanie uprawnień.
Źródło zdjęć: © fot. Marcin Łobodziński
Aleksander Ruciński

20.02.2020 11:44, aktual.: 22.03.2023 16:21

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Kierowcy z zatrzymanym prawem jazdy często wykorzystywali lukę w przepisach. Wystarczyło, że podczas kontroli drogowej stwierdzili, że zapomnieli o blankiecie. Ministerstwo Infrastruktury chce zapobiegać takim sytuacjom oddzielając zapominalskich od cwaniaków.

Mogłoby się wydawać, że żyjemy w czasach, w których sprawdzenie, czy kontrolowany kierowca faktycznie zapomniał prawa jazdy, czy może zostało ono zatrzymane, nie jest problemem. Warto jednak zauważyć, że fizyczne zatrzymanie dokumentu np. za jazdę pod wpływem alkoholu, czy rażące naruszenie przepisów nie jest jednoznaczne z utratą uprawnień do prowadzenia pojazdu. O tym decyduje dopiero sąd.

Niestety, policjanci podczas kontroli nie są w stanie sprawdzić, czy dany kierowca faktycznie jest zwykłym zapominalskim, czy też stracił dokument prawa jazdy. Jego imię i nazwisko pojawi się na "czarnej liście" dopiero wtedy, gdy decyzją sądu straci uprawnienia. Wcześniej jest traktowany tak samo, jak każdy inny, więc brak dokumentu zazwyczaj kończy się mandatem w wysokości 50 zł.

Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna", Ministerstwo Infrastruktury zamierza z tym skończyć, poszerzając katalog przypadków, w których zatrzymanie dokumentu prawa jazdy będzie jednoznaczne z zawieszeniem uprawnień. W myśl projektu nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, przedłożonego do konsultacji, kierowca z zatrzymanym dokumentem prawa jazdy nie będzie odpowiadał za wykroczenie z art. 95 kodeksu wykroczeń, lecz z art. 94 k.w.

Oznacza to, że będzie traktowany tak, jak osoba nieposiadająca uprawnień i karany grzywną w wysokości 500 zł, a nie jak dotychczas 50 zł. Oznacza to 10-krotnie wyższy mandat. W przypadku gdy funkcjonariusz uzna, że kierowca pozbawiony dokumentu prawa jazdy znacząco naruszył przepisy, wystawi wniosek o ukaranie do sądu, co może skończyć się karą w wysokości nawet 5 tys. zł. Oczywiście stawka dla kierowców, którzy faktycznie zapomnieli prawa jazdy, się nie zmieni.

Na razie nieznana jest konkretna data wprowadzenia nowelizacji wspomnianych przepisów.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (11)