Przepaść do Niemiec jest ogromna. Liczby pokazują skalę

O tym, że niemiecki rynek nowych samochodów osobowych jest zdecydowanie większy od polskiego, wie każdy. Jednak skalę też różnicy pokazuje dopiero to, że VW u siebie sprzedaje więcej aut, niż wszyscy producenci razem wzięci w Polsce. Jednak jeszcze ciekawsze jest to, że Polacy lubią inne samochody niż Niemcy.

Niemiecki rynek nowych samochodów jest wielokrotnie większy niż w Polsce
Niemiecki rynek nowych samochodów jest wielokrotnie większy niż w Polsce
Źródło zdjęć: © Getty Images | Ying Tang/NurPhoto

W 2023 r. w Niemczech zarejestrowano 2 844 609 nowych samochodów osobowych. W Polsce było to 475 032. Mimo wzrostu aż o 13,2 proc., jest to dużo mniej niż u naszych zachodnich sąsiadów. Co więcej - widać też coraz większe różnice w upodobaniu do samochodów pomiędzy Polakami a Niemcami.

Jak łatwo się domyślić, zdecydowanie najpopularniejszą marką w Niemczech jest Volkswagen. Odpowiadał on za aż 519 059 rejestracji nowych samochodów w 2023 r. Oznacza to, że tylko on wyprzedził całą polską sprzedaż. Kolejne trzy miejsca przypadły niemieckim markom premium. Kolejno: Mercedesowi (277 352), Audi (246 880) i BMW (233 160). VW może więc świętować nie tylko ze względu na swoją główną markę, ale też inne należące do koncernu, tym bardziej, że Škoda była piąta (168 561), a Seat siódmy (132 624). Przedzielił je Opel (144 901), a dziesiątkę uzupełniły kolejno: Ford (116 578), Hyundai (106 381) i Fiat (76 535).

Lider w Polsce, czyli Toyota, w Niemczech był dopiero jedenasty. Za to Volkswagen w naszym kraju mimo ponad 10-procentowego wzrostu zajął czwartą lokatę. Pewnym czynnikiem wspólnym jest Škoda, która w Polsce ma pozycję wicelidera, co pokrywa się z jej pozycją w Niemczech, gdy weźmiemy pod uwagę tylko marki popularne.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Przedprodukcyjny porsche taycan bije rekord na Nürburgringu

Niemieckie statystyki zwracają też uwagę na popularność alternatywnych napędów. Wszystkie (hybrydy, hybrydy plug-in, BEV, auta na gaz, z ogniwami paliwowymi i wszelkie wodorowe) stanowiły 1 379 260 nowych samochodów w Niemczech, czyli 48,5 proc. Choć w tej kategorii zanotowano wzrost liczby rejestracji, to już w autach klasyfikowanych jako elektryczne (hybrydy plug-in, BEV, z ogniwami paliwowymi) wynik 700 206 oznaczał spadek aż o 16 proc.

Czy to oznacza, że Niemcy odwrócili się od elektryków? Niezupełnie (przynajmniej na razie). Same auta bateryjne (BEV) z wynikiem 524 219 sztuk zanotowały wzrost o 11,4 proc. Niemcy za to odwrócili się od plug-inów. Powód jest prosty - niemiecki rząd wycofał dopłaty do tego rodzaju napędu.

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (59)