W styczniu dziennikarze magazynu AB Sportscars poddali testowi siedem BMW serii 1. Sześć z nich to modele 1M Coupé. Wśród tej szóstki było ponad 400-konne auto, przerobione przez firmę Dähler.
Olgierd Lachowski
Udostępnij
Wśród firm tuningujących BMW 1M Coupé są znane, jak Ac Schnitzer, Kelleners czy Manhart (no dobra, ta jest mniej znana); i nieznane, jak Dieselspeed, Lightweight, Laptime albo właśnie Dähler. Być może ktoś z Was o którejś z tej ostatniej czwórki słyszał, a może miał z nią do czynienia, ale dla większości to pewnie zupełnie nieznani tunerzy.
Dla mnie w większości też, bo te przedsiębiorstwa nie reklamują się za specjalnie w Internecie. Dla przykładu firmę Lightweight można znaleźć w Sieci, wpisując… titanauspuffanlage.de. Jeśli nie wiecie, czego szukać, w życiu jej nie znajdziecie… Na szczęście z Dählerem jest trochę lepiej.
Dähler to niemiecka firma tuningowa zajmująca się przerabianiem BMW, Mini i, uwaga, Wiesmannów. Pamiętacie MF5 Roadstera opisywanego przez Rafała? W tamtym projekcie pracownicy Dählera też maczali palce. Ale dziś o czym innym, o BMW 1M Coupé.
Fabryczne BMW 1M Coupé ma silnik R6 o oznaczeniu N54B30. Jest to 3-litrowa jednostka napędowa z dwiema turbosprężarkami, znana m.in. z modelu Z4 sDrive35is. Normalnie motor ma moc 340 KM przy 5900 obr./min i maksymalny moment obrotowy 500 Nm przy 1500-4500 obr./min. Dähler, podobnie jak większość firm, potrafi jednak zwiększyć moc tego silnika do około 400 KM.
Mechanicy korzystają z nowego oprogramowania centralnej jednostki napędowej i instalują wydajną chłodnicę powietrza doładowującego. Oprócz tego wymieniają cały układ wydechowy. Nowy „wydech” to składanka elementów Hartge i Dählera. Pierwsza firma dostarcza rury wydechowe, a drugi tuner montuje własne reaktory katalityczne i tłumiki.
Modyfikacja pozwala podnieść moc maksymalną do 408 KM przy 5800 obr./min, a maksymalny moment obrotowy o 40 Nm do 540 Nm przy 3600 obr./min. Jeśli komuś nie zależy na aż tak dużej mocy, może wybrać pakiety Stufe 1 (364 KM) lub Stufe 2 (380 KM).
Sama większa moc niewiele da na torze, więc inżynierowie zmieniają też zawieszenie i hamulce. Zawieszenie to w pełni regulowany zestaw przygotowany przez Dählera (nie wiem, kto dostarczył komponenty). Jest też tańsza opcja w postaci pakietu Hartge, obniżającego wóz o 25 mm.
Hamulce proponowane przez tunera z Niemiec są zupełnie inne niż fabryczne. Seryjne tarcze hamulcowe z przodu mają średnicę 360 mm, a z tyłu 350 mm. Z kolei te proponowane przez firmę tuningową z przodu są o 30 mm, a z tyłu o 7 mm większe. Dodatkowo większą skuteczność hamowania mają gwarantować 8-tłoczkowe zaciski na każdym z kół. Czy tak jest?
O ile na zimno ze 100 km/h stuningowany wóz hamuje na dystansie 33,7 m, czyli o prawie 3 metry lepiej niż fabryczne auto, to gorące hamulce nie są już tak wydajne i zatrzymują podkręcone BMW na tym samym dystansie co seryjne – 34,6 m[sup]1)[/sup].
Czy więc warto inwestować 3920 euro w nowe hamulce? Na to pytanie każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Moim zdaniem 3 m mogą uratować komuś życie. Trzeba tylko pamiętać, że te 3 m mniej na zimno osiągnięto na innych niż seryjne oponach.
A skoro już mowa o oponach, to w przerobionym wozie są to gumy Continental Sport Contact 5P o rozmiarze 245/30 R 20 z przodu i 305/25 R 20 z tyłu. Założone są one na felgi 8,5 x 20” (przód) i 10,0 x 20” (tył). Na komplet kół klient musi wyłożyć 4960 euro.
Dähler oferuje też różnego rodzaju dodatki w postaci nakładki pod tylnym zderzakiem, dywaników ze swoim logo, nakładki na pedały czy fragmenty kierownicy obszyte Alcantarą[sup]®[/sup].
Ile to wszystko kosztuje? Gdyby chcieć wykorzystać wszystkie modyfikacje i dodatki oferowane przez Dählera, trzeba się liczyć z wydatkiem ponad 20 tys. euro.
Na koniec kwestia osiągów auta[sup]2)[/sup]. Do 100 km/h podkręcone 1M Coupé jest o zaledwie 0,20 s lepsze od fabrycznego, ale przy 200 km/h różnica jest już wyraźna – Dähler osiąga je po 15,50 s, podczas gdy seryjne BMW w 17,80 s. Przyspieszenie z 80 do 120 km/h na 5. biegu w zwykłym BMW wynosi 4,70 s, natomiast w Dählerze 4,40 s. Po zdjęciu ogranicznika prędkości auto po tuningu może rozpędzić się do równych 300 km/h.
Wozem po przeróbkach przejechano też okrążenie toru Sachsenring i osiągnięto czas 1:39,09 min. To o 1,09 s lepiej niż w BMW 1M Coupé. Dähler uzyskał ten sam wynik co o 12 KM mocniejszy Kelleners KS1-RS, ale o 0,23 s gorszy od 440-konnego Dieselspeeda 1M Coupé P440 Evo.
[sup]1)[/sup] Wyniki stuningowanego wozu porównuję z drogą hamowania seryjnego zmierzoną przez redakcję AB Sportscars.
[sup]2)[/sup] Osiągi Dählera podaję za AB Sportscars i porównuję ze zmierzonymi przez redakcję SportAuto dla seryjnego BMW.
Zachęcam do lektury tekstów dotyczących Ac Schnitzera ACS 1 Sport i Manharta 1M Coupé MH1 Biturbo – zaktualizowałem je, uzupełniając osiągi samochodów.