Do zdarzenia doszło już na pierwszym okrążeniu. Grosjean próbował znaleźć miejsce do wyprzedzania i zahaczył o koło samochodu Daniiła Kwiata. Bolid Francuza skręcił prosto w barierki i zamienił się natychmiast w gigantyczną kulę ognia.
Zdarzenie wyglądało dramatycznie, ale kierowca, co zaskakujące, szybko wyskoczył z wraku. Sędziowie zmuszeni byli pokazać czerwoną flagę by posprzątać pozostałości po aucie. Życie Francuza było poważnie zagrożone i gdyby stracił przytomność, cała sytuacja mogłaby skończyć się tragicznie. Trzeba przyznać jednak, że poziom bezpieczeństwa Formuły 1 jest bardzo wysoki.
Grosjean, roztrzęsiony, został przetransportowany do szpitala w celu dokładniejszego zbadania. Na razie wiadomo, że ma oparzenia na dłoniach i kostkach.