"To nie jest jeszcze w 100 proc. pewne" powiedział Li Chuanhai, wicedyrektor Geely Auto Group zapytany o budowę fabryki w Europie. "Mamy wiele możliwości" – dodał.
11 września 2024 roku Geely potwierdziło, że to we Frankfurcie powstanie centrum rozwojowe gdzie ma być testowane 13 pojazdów wykorzystujących nowe układy napędowe. Chodzi przede wszystkim o hybrydy, auta bateryjne oraz wodorowe. Wszystko po to, by spełniały europejskie standardy. Co istotne, Hyundai w latach 90. XX wieku też zaczynał – choć o wiele skromniej – we Frankfurcie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
4. runda GR Cup Slovakiaring
Fakt szukania miejsca na fabrykę potwierdza Nicolas Appelgren, dyrektor zarządzający marką Lynk & Co, jedną z firm należących do Geely. Na razie produkuje ona jeden pojazd z napędem hybrydowym. Jeszcze w tym roku ma pokazać pełnoprawnego elektryka.
Budowa fabryki w Polsce razem z Geely, które zostało wybrane na partnera Izery w 2022 roku, "nie jest idealnym rozwiązaniem" – informuje Reuters powołując się na osoby związane z rządem.
Jak informował money.pl, pojawiły się pomysły, by odejść od idei polskiej marki, ponieważ trudno byłoby dla niej zbudować cały system dystrybucji, serwisowania czy marketingu – zwłaszcza, jeśli auta miałyby wejść na inny rynek. Lepszym pomysłem byłoby pozyskanie inwestora.
Jeszcze w kwietniu Borys Budka, ówczesny minister aktywów państwowych mówił, że inwestycja w teren, na którym ma stanąć fabryka, powinna być kontynuowana, a decyzja co do samej Izery ma zapaść po audytach, za kilka tygodni. Nic takiego się nie stało.
Z kolei wiceminister funduszy Jan Szyszko mówił w rozmowie z money.pl, że dopłaty do samochodów elektrycznych wyprodukowanych w Polsce byłyby inwestycją w lokalną gospodarkę.
Tymczasem w kwietniu tego roku w Hiszpanii wystartowała nowa fabryka Chery, innego chińskiego producenta. Z kolei BYD planuje otwarcie pierwszego zakładu na Węgrzech w ciągu trzech lat.