TestyFordFord Fiesta 1.0 EcoBoost Black Edition - test, opinia, spalanie, cena

Ford Fiesta 1.0 EcoBoost Black Edition - test, opinia, spalanie, cena

Ford Fiesta 1.0 EcoBoost Black Edition - test, opinia, spalanie, cena
Źródło zdjęć: © fot. Marcin Łobodziński
Marcin Łobodziński

16.07.2015 15:18, aktual.: 28.03.2023 15:42

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Nie każdy szuka samochodu stricte sportowego, o wysokich osiągach i bezkompromisowego. Ford wyszedł z założenia, że można zaproponować zwykłą Fiestę o wyglądzie bliskim topowej odmianie ST, ale nadającą się do codziennej, ekonomicznej i komfortowej eksploatacji. Fiesta Black Edition jest trochę na pokaz, ale wciąż pozostaje porządną maszyną, bo odziedziczyła po standardowej odmianie znakomity układ jezdny.

Czym jest Black Edition?

Ford Fiesta Black Edition jest owcą w wilczej skórze i w dodatku czarną. Sportowy zderzak do złudzenia przypomina ten z ST, a spojler na klapie bagażnika jest identyczny. Mamy też potężne listwy progowe i 17-calowe felgi w czarnym kolorze. Czerwony dach, lusterka i ramki grilla kontrastują z czarnym lakierem, ewentualnie na odwrót, czarne elementy uzupełniają czerwone auto - to znak rozpoznawczy wersji specjalnej Red&Black Edition. Wprawne oko dostrzeże jednak pewne nieścisłości. Auto wygląda sportowo, ale pod tylnymi felgami skrywają się niepozorne bębny hamulcowe. Rzut oka na przednią oś i tu też średnica tarcz hamulcowych nie pasuje do hot hatcha. Brakuje charakterystycznego dla sportowych odmian tzw. dyfuzora oraz… końcówki układu wydechowego!

Obraz
© fot. Marcin Łobodziński

Po otwarciu bardzo szerokich drzwi dostrzegamy nieźle ukształtowane fotele o sportowych aspiracjach, ale nie są to typowe kubełki. Poza skórzanymi obszyciami na drążku zmiany biegów i kierownicy reszta jest dokładnie taka sama jak w standardowej odmianie Fiesty 1.0 Ecoboost, wraz z jej kiepskim w obsłudze kokpitem i licznymi, porozrzucanymi po desce rozdzielczej przyciskami. Czym więc jest Fiesta Black Edition? To standardowa wersja 3-drzwiowa ze sportowymi akcesoriami i silnikiem 1,0 EcoBoost o nieco większej mocy. Jest jeszcze zawieszenie sportowe, które w przypadku standardowych odmian Forda oznacza jedynie twardsze zestrojenie – takie samo jest w wersji wyposażenia Sport zwykłej Fiesty, a także w najbogatszych odmianach Focusa czy Mondeo.

Sportowy czy nie?

Skoro Fiesta Black wygląda na sportową, a w rzeczywistości ma ze sportem niewiele wspólnego to jaka jest naprawdę? Pakiet Red&Black Edition nazwałbym uwydatnieniem najlepszych cech standardowej Fiesty w najwyższej specyfikacji Sport z niedostępnym dla niej silnikiem o mocy 140 KM. A najlepszą cechą Fiesty, nawet tej z wolnossącym silnikiem 1,2 l jest układ jezdny. Ten pozostaje klasą samą dla siebie, ideałem nieosiągalnym przez konkurencję. Prosta konstrukcja oparta na klasycznych MacPhersonach i belce skrętnej została wprost zaczarowana przez inżynierów Forda. Ona nie wymaga pakietów sportowych. Uczciwie? Wystarczą dobre opony. W pewnym sensie tak też stało się w odmianie Black Edition. Nie wiemy do końca co oznacza określenie „sportowe zawieszenie” w nazewnictwie Forda, ale trzeba przyznać, że odróżnienie takiego i standardowego na identycznych kołach wydaje się niemożliwe bez toru wyścigowego i stopera w ręku. Czy to wada Black? Nie, to zaleta.

Obraz
© fot. Marcin Łobodziński

Czy wiecie, że klienci Forda Fiesty ST mogą zamawiać na niektórych rynkach opcjonalne zawieszenie o bardziej komfortowej charakterystyce! Nic więc dziwnego, że Ford stworzył wersję Red&Black Edition – to odpowiedź na potrzeby klientów. W rzeczywistości Black prowadzi się genialnie, niezwykle przewidywalnie i bezpiecznie, a przy tym zapewnia komfort jazdy porównywalny ze zwykłymi wersjami. Tłumienie nierówności nie jest tak mocne jak w ST, ale stabilność na zakrętach i odpowiedź układu jezdnego na dynamiczne zmiany kierunku jest wzorcowa. Co ciekawe, Fiesta Black w porównaniu z typowymi hot hatchami dość mocno przechyla się na zakrętach, ale w niczym to nie przeszkadza. Mniej doświadczonym kierowcom może nawet pomagać jeżeli nie potrafią wyczuć granicy, po przekroczeniu której opony odklejają się od drogi. A więc układ jezdny jest zestrojony doskonale do szybkiej, ale i komfortowej jazdy na co dzień. Do jazdy może nie torowej, ale sportowej. Wszystko to bez żadnych wyrzeczeń dotyczących komfortu na złych drogach. A jest jeszcze więcej.

Na przykład układ kierowniczy jest niesamowicie responsywny. Układ hamulcowy wbrew pozorom pasuje do osiągów silnika i naprawdę trudno go zmęczyć, mimo niedużych tarcz i bębnów.

Fotele nie są kubełkowe, a kierownica sportowa, ale wszystko jest takie, jakie być powinno
Fotele nie są kubełkowe, a kierownica sportowa, ale wszystko jest takie, jakie być powinno© fot. Marcin Łobodziński

To wszystko znakomicie współgra z dobrze trzymającymi w zakrętach fotelami o długich, wygodnych siedziskach i regulowaną w szerokim zakresie kierownicą o grubym wieńcu i trochę za dużej średnicy. Szkoda tylko, że pedał gazu w stosunku do hamulca nie są względem siebie idealnie umieszczone i trudno trafić w gaz podczas redukcji z międzygazem, ale przypominam, że to nie jest samochód na track day. Na koniec skrzynia biegów, z drążkiem znajdującym się tam gdzie trzeba, mająca tylko 5 przełożeń i pracująca niemal idealnie. Silnik zostawiłem na koniec.

EcoBoost… i wszystko jasne

Już nie pierwszy raz litrowego EcoBoosta okrzyknęliśmy znakomitą jednostką napędową do samochodów od Fiesty do Focusa, tyle, że zawsze mieliśmy do czynienia z odmianą maksymalnie 125-konną. W Fieście Black moc podniesiono do 140 KM, a moment obrotowy do 210 Nm w trybie overboost. Silnik wciąż pozostaje kapitalny. Nie jest to sportowy wariat, ale jednak wariat. Jego warkot podczas nabierania obrotów może nie jest do końca naturalny, ale natychmiast wywołuje uśmiech na twarzy.

Obraz
© fot. Marcin Łobodziński

Dynamika też jest odpowiednia, nie udało nam się zmierzyć przyspieszenia, jednak wierzymy w deklaracje producenta. Silnik jest mocny i chętny do przyspieszenia w każdej chwili, choć moment obrotowy ukształtowano w funkcji obrotów tak, jakby EcoBoost pozostawał jednostką wolnossącą. Płynnie i linearnie rozwija moc do czerwonego pola, choć przy spokojnej jeździe można czerpać garściami z niutonometrów nie przekraczając 2500 obr./min. Podczas szybkiej jazdy ta wartość powinna być wartością początkową. Może dobrze, że nie zastosowano 6 biegów, bo kierowca ma nieco mniej pracy, choć w trasie na autostradzie szóstka by się przydała. Mimo jej braku zużycie paliwa nie jest wysokie. Przy stałej prędkości 140 km/h wystarczy 7,7 l/100 km, na drogach krajowych 5,2 l/100 km, a przeciętne w trasie z uwzględnieniem dróg szybkiego ruchu to 6,4 l/100km. W mieście spalanie 7,1 l/100 to maksimum przy normalnej jeździe.

Cena mniej ważna

Pozostaje temat ceny, bo Fiesta Black nie jest samochodem tanim. Jednak nie jest też produktem masowym, więc w gruncie rzeczy cena nie jest aż tak ważna. Kosztuje minimum 61 400 zł (cena promocyjna), ale trzeba wziąć pod uwagę kilka sportowych dodatków, których nie otrzymamy w żadnej innej wersji poza ST. Trzeba też wziąć pod uwagę stosunkowo bogate wyposażenie standardowe i znakomity, podkręcony silnik EcoBoost. Nawet zwykła Fiesta ze 100-konnym EcoBoostem nie jest tania bo kosztuje 52 700 zł. W tym gronie cena za ST wynosząca obecnie 70 150 zł wydaje się promocją. Tylko, że nie każdy chce jeździć Fiestą ST.

Ford Fiesta Black Edition (2015) - test [PL]

PLUSY:

Sportowy wygląd i ciekawa kolorystyka

Wygodne i dobrze trzymające na boki fotele

Wyważone zestrojenie zawieszenia

Wysoki komfort jazdy

Dobre osiągi silnika

MINUSY:

Fatalnie wyglądający panel centralny kokpitu

Miejscami kiepskie materiały wykończeniowe

Dość wysoka cena

Ogólna ocena samochodu: 9/10

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/27]

Ford Fiesta 1.0 EcoBoost Black Edition - dane techniczne, cena

Testowany egzemplarz: Ford Fiesta 1.0 EcoBoost Black Edition 

Silnik i napęd:

Układ i doładowanie:R3, turbodoładowanie 
Rodzaj paliwa:Benzyna 
Ustawienie:Poprzecznie 
Rozrząd:12V 
Objętość skokowa:999 cm3 
Moc maksymalna:140 KM przy 6000 rpm 
Moment maksymalny:

210 Nm przy 1400-4500 rpm

180 Nm bez overboost

 
Objętościowy wskaźnik mocy:140 KM/l 
Skrzynia biegów:5-biegowa, manualna 
Typ napędu:Na przednie koła 
Hamulce przednie:Tarczowe, wentylowane 
Hamulce tylne:Bębnowe 
Zawieszenie przednie:Kolumna MacPhersona 
Zawieszenie tylne:Belka skrętna 
Średnica zawracania:10,1 m 
Koła, ogumienie przednie:205/40 R17 
Koła, ogumienie tylne:205/40 R17 

Masy i wymiary:

Typ nadwozia:Hatchback 
Liczba drzwi:3 
Masa własna:1016 kg 
Długość:3982 mm 
Szerokość:1722 mm (bez lusterek) 
Wysokość:1495 mm 
Rozstaw osi:2489 mm 
Pojemność zbiornika paliwa:42 l 
Pojemność bagażnika:281/ 965 l 
Ładowność maksymalna:534 kg 

Osiągi:

 Katalogowo:Pomiar własny:
Przyspieszenie 0-100 km/h:9,0 s 
Prędkość maksymalna:201 km/h 
Zużycie paliwa (miasto):5,6 l/100 km7,1 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa):3,9 l/100 km5,2 l/100 km
Zużycie paliwa (autostrada): 7,7 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane):4,6 l/100 km6,3 l/100 km
Emisja CO2:104 g/km 
Test zderzeniowy Euro NCAP:5 gwiazdek 

Cena:

Testowany egzemplarz:72 880 zł 
Wersja silnikowa od:65 900 zł 
Model od:38 800 zł 

Wyposażenie:

Wybrane wyposażanie wersji testowanej:Standardowe:Opcjonalne:
Dodatki stylistyczne nadwozia:Lusterka boczne, kratka grilla i dach w kolorze czerwonym, zderzaki, tylny spojler i grill w stylistyce sportowej, fotele w stylu sportowym. Przyciemniane szyby z tyłu (500 zł). 
Dodatki stylistyczne wnętrza:Klamki drzwi z wykończeniem chromowanym, dywaniki z czerwonymi przeszyciami, kierownica, dźwignia zmiany biegów i hamulca ręcznego obszyte skórą, nakładki na pedały z lekkich stopów. -
Koła i opony:Obręcze z lekkich stopów 16-calowe.Pakiet Sport (1750 zł): 17-calowe obręcze kół ze stopów lekkich, lakierowane w kolorze czarnym, nakładki ze stali
nierdzewnej na progi z przodu.
Komfort:Elektrycznie sterowane szyby i lusterka z podgrzewaniem. 

Pakiet Winter (990 zł): podgrzewana przednia szyba, podgrzewane siedziska przednich foteli.

Tempomat (1000 zł), podwójna podłoga bagażnika (180 zł).

Bezpieczeństwo:System ESC, układ ułatwiający ruszanie na wzniesieniu, cztery poduszki powietrzne i kurtyny, reflektory projekcyjne ze światłami do jazdy dziennej, przednie światła przeciwmgielne. Active City Stop (1600 zł), automatyczne wycieraczki, reflektory i ściemniające się lusterko wsteczne (750 zł), czujniki parkowania z tyłu (1000 zł). 
Multimedia:-Pakiet Cool and Sound 4 (3900 zł): klimatyzacja automatyczna, radioodtwarzacz Sony CD/MP3 z Ford Sync i AppLink (zestaw głośnomówiący z Bluetooth® i rozbudowaną funkcją sterowania głosem (bez języka polskiego) oraz funkcją wzywania pomocy, 6 głośników, zdalne sterowanie na kierownicy, gniazda: AUX-IN i USB).
Mechanika:Zawieszenie sportowe, system start/stop-
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (41)