Euro 7 już za miesiąc. Zignorujesz kontrolkę, nie pojedziesz dalej

Już 29 listopada 2026 r. zaczną obowiązywać przepisy Euro 7 dla nowo homologowanych typów samochodów osobowych i dostawczych. Co to oznacza dla kierowców?

Pomiar spalin w rzeczywistym scenariuszu
Pomiar spalin w rzeczywistym scenariuszu
Źródło zdjęć: © WP Autokult | Daimler AG - Global Communications Mercedes-Benz Cars; photo by Dirk Weyhenmeyer on behalf of Daimler AG
Aleksander Ruciński

Euro 7 jest często przedstawiane jako kolejny etap zaostrzania norm emisji spalin. W przypadku samochodów osobowych sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Podstawowe limity emisji spalin pozostaną w dużej mierze na poziomie Euro 6, ale nowe przepisy rozszerzają zakres kontroli.

Jedną z najważniejszych zmian będzie wprowadzenie systemu OBM (On-Board Monitoring). Ma on monitorować emisję w czasie rzeczywistym i wykrywać sytuacje, w których przekracza ona określone poziomy. W przypadku samochodów osobowych kluczowa będzie emisja tlenków azotu (NOx) i cząstek stałych (PM). Euro 7 wymaga wykrywania przekroczeń na poziomie co najmniej 2,5-krotności odpowiednich limitów emisji.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Jeśli oprogramowanie wykryje przekroczenie dopuszczalnych emisji, kierowca dostanie ostrzeżenie i określony dystans na usunięcie usterki. Najwięcej kontrowersji budzi fakt, że po przekroczeniu 2400 km system może ograniczyć możliwość dalszego korzystania z samochodu.

Producent będzie miał kilka możliwości. Jedną z nich jest ograniczenie liczby kolejnych uruchomień silnika. W tym wariancie po aktywowaniu mechanizmu samochód może pozwolić na maksymalnie 20 kolejnych rozruchów. Inne rozwiązania mogą ograniczać możliwość korzystania z pojazdu w inny sposób, np. poprzez blokadę tankowania.

Nie tylko spaliny

Na tym zmiany się nie kończą. Nowa norma uwzględni również emisję cząstek pochodzących ze zużycia hamulców – zarówno w pojazdach spalinowych, jak i elektrycznych.

Euro 7 wprowadza także wymagania dotyczące trwałości akumulatorów trakcyjnych. W przypadku samochodów osobowych akumulator ma zachować co najmniej 80 proc. początkowej wydajności energetycznej przez pierwsze 5 lat lub 100 tys. km, a następnie 72 proc. do 8 lat lub 160 tys. km.

Nowe przepisy wymagają ponadto monitorowania rzeczywistego zużycia paliwa i energii oraz stanu akumulatora. Samochód będzie więc gromadził znacznie więcej informacji związanych ze swoim wpływem na środowisko.

Zmiany będą wprowadzane stopniowo

Warto zaznaczyć, że od 29 listopada 2026 r. Euro 7 będzie obowiązywać nowe typy pojazdów osobowych i dostawczych (M1/N1), czyli pojazdy uzyskujące homologację zgodną z nowymi wymaganiami.

Natomiast wszystkie nowe samochody sprzedawane w UE, niezależnie od kwestii homologacyjnych, zostaną objęte normą Euro 7 dopiero rok później, od 29 listopada 2027 r.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY