Defender Dakar nie bierze jeńców. Bazuje na rajdówce oraz ma 626 KM i tryb "Flight Mode"

Brytyjczycy wzbogacili ofertę Defendera o odmianę Dakar, czyli drogową wersję auta wywodzącego się z rajdowego, a konkretniej dakarowego D7X-R. Nie zabrakło więc elementów nie tyle inspirowanych, co wprost przejętych z pustynnych tras. Zgadnijcie, na kiedy zaplanowano publiczny debiut.

Defender DakarDefender Dakar
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Defender
Filip Buliński

Zapowiedź nowego Defendera Dakar pojawiła się podczas The Quail w trakcie Monterey Car Week. W hierarchii modelowej Dakar ma stać powyżej i tak już szalonej wersji Octa. Jednocześnie Brytyjczycy podkreślają, że nie jest to zwykły Defender z pakietem stylistycznym, lecz cywilna odmiana konstrukcji, która wygrała swoją klasę w Rajdzie Dakar 2026.

Defender Dakar
Defender Dakar © Materiały prasowe | Defender

DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta Wrzechstronności

Pod maską pracuje podwójnie doładowane V8 4.4, znane już z Defendera Octa, ale tutaj rozwija 626 KM i 750 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Zanim ktoś powie, że wobec tego Dakar jest słabszy niż Octa, pragnę zwrócić uwagę, że po niedawnej modernizacji ten ostatni został znacząca osłabiony - z 635 do 537 KM. Według przedstawionych informacji Defender Dakar ma nawet większą moc niż sam rajdowy D7X-R, a mimo to zachowuje homologację drogową.

Największe zmiany dotyczą zawieszenia. Twórcy zrezygnowali z pneumatyki i zastosowali sprężyny śrubowe oraz amortyzatory Bilstein w specyfikacji rajdowej, przygotowane do szybkiej jazdy poza asfaltem i przyjmowania mocnych uderzeń na nierównym terenie.

Defender Dakar
Defender Dakar © Materiały prasowe | Defender

Auto stoi na 35-calowych oponach typu AT i kutych 20-calowych felgach. Tylne koło zapasowe trafiło do przestrzeni bagażowej, gdzie znalazło się też zintegrowane urządzenie do pompowania kół. Taki układ ma ułatwiać zmianę ciśnienia między jazdą w terenie a poruszaniem się po zwykłej drodze.

Defender Dakar dostał ustawienia zaczerpnięte bezpośrednio z auta startującego w rajdach. Wśród nich są tryby "Dunes" i "Gravel", a także "Flight Mode", który przygotowuje podwozie na dalekie loty podczas jazdy przez hopki.

Brytyjczycy nie kryli zamiarów przy przyozdabianiu nadwozia. Samochód ma lampy na dachu, maskę z włókna węglowego i znacząco poszerzone nadkola. Można śmiało powiedzieć, że wygląda jak wprost wyjęty z dakarowego odcinka specjalnego.

Kabina także została odpowiednio przygotowana. Producent przewidział układ siedzeń 2+2, kubełkowe fotele z opcjonalnymi, 4-punktowymi pasami, ale jednocześnie nie zrezygnowano z normalnego (czyt. cywilizowanego) wykończenia wnętrza.

Marka na razie zbiera jedynie zgłoszenia od zainteresowanych klientów. Pełną specyfikację techniczną, liczbę egzemplarzy i ceny firma ma ujawnić podczas Rajdu Dakar 2027 w Arabii Saudyjskiej, w styczniu. Wówczas samochód zaliczy także publiczny debiut. Formalne rezerwacje mają wystartować na początku 2027 r. Producent przewidział też kolory "Dakar Sand" i "Yanbu Turquoise", które nawiązują do rajdowego programu marki.

  • Defender Dakar
  • Defender Dakar
  • Defender Dakar
[1/3] Defender Dakar Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Defender
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!